Jakże łatwo łączy się dziś w jednym zdaniu Rzym i chrześcijaństwo, często – o zgrozo! – stawiając między nimi znak równania. Spróbujcie więc, jeżeli zdołacie, wyobrazić sobie, co powiedziałby o tym jakiś prawdziwy Rzymianin, jakiś Seneka, Petroniusz czy Marek Agrypa. Wiem, czas godzi nawet przeciwieństwa, ale i udowadnia tym samym, że jest to kłamstwem.