Calamarius

Lista przedmiotów, które w ciągu ostatnich dziesięcioleci dyskretnie wypisały się z naszej rzeczywistości, jest długa i powiększa się z każdym miesiącem. Zniknięcie jednych zauważamy, odczuwamy ich brak, wspominamy o nich, i trochę to trwa zanim rozpłyną się na zawsze i zamieszkają na stałe tylko w encyklopediach i słownikach. Inne odchodzą w zapomnienie w szybko i w milczeniu, opuszczając nas tak skutecznie, jakby nigdy nie istniały, jakby były tylko nazwą z naszych snów, nazwą, która opuszcza nas w chwili przebudzenia. Ostatnio uświadomiłem sobie, że wśród wielu przedmiotów, które ulotniły się z naszej rzeczywistości znajduje się również calamarius, czyli kałamarz, naczynie do przechowywania atramentu oraz pisarskich piór. U swoich początków były to małe pojemniki z przykrywkami, zwykle porcelanowe, mosiężne lub szklane, o bardzo zróżnicowanych kształtach, zamykane przy pomocy śruby, co pozwalało je przenosić. W szkołach, by uniknąć rozlewania się atramentu, umieszczano je w otworach wykonanych w ławkach – takie ławki istniały jeszcze w czasach, gdy ja chodziłem do szkoły, tak niedawno, jakby wczoraj …