Okategoriserade
-
Śmierć jest poza czasem. Seneka, który odszedł ponad dwa tysiące lat temu nie jest starszy niż mój ojciec, który zmarł przed dwudziestu siedmiu laty. Oboje istnieją w tej samej przestrzeni, w przestrzeni bez czasu, spacerując razem po ścieżkach tego samego parku do którego i my zdążamy.
-
Zabity przez Izraelczyków Yahya Ibrahim Hassan Sinwar był liderem organizacji terrorystycznej Hamasu i mózgiem stojącym za atakiem 7 października z morderstwami, masakrami, gwałtami i porwaniami – oświadczyła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. W pełni podzielają jej opinię również Szef Rady Europejskiej Charles Michel i szef polityki zagranicznej Unii Europejskiej Josep Borrell. I jest
-
Wiele rzymskich instytucji budziło pożądanie germańskich najeźdźców, jednak łaźnie do nich z całą pewnością nie należały. Barbarzyńskim ideałem była kąpiel w zimnym strumieniu, nie mająca wiele wspólnego z higieną. Ze wszystkich relacji, które przetrwały z tamtych czasów wynika, że Germanie śmierdzieli, śmierdzieli odrażająco, zwłaszcza, że do fryzowania włosów z upodobaniem używali zjełczałego masła. Po upadku
-
W ubiegłym roku wnuk wybitnego historyka filozofii, Władysława Tatarkiewicza, skierował do sądu sprawę przeciwko wydawnictwu Czarne i Monice Sznajderman-Pasierskiej, autorce wydanej przez to wydawnictwo książce Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna. Monika Sznajderman-Pasierska miała za złe prof. Tatarkiewiczowi, że w opublikowanych przez niego wspomnieniach nie ma ani słowa o Żydach, że Żydzi w nich w ogóle nie
-
Mitologiczny matkobójca Orestes. Starożytna Grecja nie znała zbrodni bardziej ohydnej i niewybaczalnej niż matkobójstwo. Zgodnie z tradycją Orestes powinien był więc zostać zaszczuty na śmierć przez erynie, boginie zemsty i kary, zwane też z enigmatycznych powodów Eumenidami, czyli Życzliwymi. Ale w tym przypadku nic takiego nie ma jednak miejsca, jak wiemy, bowiem na wskutek ostrej
-
„Fizjologia” śmiechu. Śmiejąc się uruchomiamy mięśnie międzyżebrowe, co powoduje, że wielokrotnie wydmuchujemy powietrze z płuc bez wdychania go. Śmiech jest więc innym sposobem oddychania, może nie mniej skutecznym niż indyjskie techniki pranajamy.
-
Elie Wiesel: „Jerozolima jest ponad polityką. Jest wspomniana ponad sześćset razy w Piśmie Świętym – i ani razu w Koranie. Należy do narodu żydowskiego i jest czymś więcej niż miastem”. Słusznie. Żydowska historia Jerozolimy sięga 3 tysiąclecia przed naszą erą, podczas gdy islam zdobył Jerozolimę w roku 638, a meczet Omara wzniesiono dopiero w roku 691.
-
Kiedyś psy służyły człowiekowi. Służyły mu przez tysiące lat. Role odwróciły się – obecnie to człowiek służy psom. Kupuje im ocieplane ubranka i szelki, szampony i dezodoranty, pieluchy i przeciwdeszczowe płaszcze, zamawia dla nich wizyty u fryzjera i pedikiurzystki, karmi smakołykami za grube pieniądze, codziennie wyprowadza na spacer, niekiedy wiele razy, płaci za nie podatki,
-
Wielkoduszność jest rodzajem odwagi. Starość rzadko bywa wielkoduszna – zbyt wiele w niej lęku.
-
Hermann Weyl: Świat obiektywny nie staje się. On po prostu jest. Jedynie w spojrzeniu mojej świadomości, pełzającej ścieżką, którą podąża przez świat moje ciało, wycinek tego świata rodzi się do życia jako ulotny obraz w przestrzeni bezustannie zmieniającej się w czasie.
-
Emma Southon „Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu”. Ponad czterysta stron śmieciowych faktów z historii starożytnego Rzymu okraszonych nieznośnym, naiwnym, a chwilami wręcz chamskim prezentyzmem. Oto jeden z wielu przykładów od których aż roi się w tej pracy: „Rzymianie tworzyli właśnie imperium i igrzyska gladiatorów okazały się znakomitym narzędziem stałego zwiększania prawa państwa do niewolenia i
-
Abraham Lincoln powiedział kiedyś, że najlepszy sposób przewidywania przyszłości polega na jej stwarzaniu. Należałoby dodać, że jest to również jedyny w miarę sensowny sposób przewidywania przyszłości.
-
Futurologia jest, jak sama nazwa wskazuje, nauką. Co prawda termin ten – nobilitując tym prastarą sztukę stawiania horoskopów – Ossip K. Flechtheim, niemiecki prawnik i politolog żydowskiego pochodzenia, wylansował dopiero w roku 1943, ale przewidywaniem przyszłości zajmowaliśmy się od niepamiętnych czasów. Jest to jedna z naszych najbardziej ulubionych i najstarszych pasji, chyba równie stara jak
-
Czas. Wmawia się nam i sami sobie coraz skuteczniej wmawiamy, że żyjemy w wyjątkowo szczęśliwej epoce. Głównie ze względu na setki cywilizacyjnych udogodnień, które sprawiają, że uwolnieni od uciążliwych i banalnych powinności zyskujemy wolny czas, że mamy coraz więcej wolnego czasu. Czy to nie zabawne? Według najnowszych teorii naukowych czas nie istnieje. Mamy więc coraz
-
Najgorszy rodzaj zaślepienia to zaślepienie Prawdą. Przypomina to tzw. zespół Antona, rodzaj anozognozji, ślepoty korowej, która pojawia się przy uszkodzeniach płata potylicznego mózgu, co powoduje, że chory przestaje widzieć, ale neguje ten fakt, uparcie wmawiając sobie i otoczeniu, że wszystko jest w porządku.
-
Zawsze, w każdej epoce, obowiązkiem człowieka świadomego było wątpić w rzeczy, w które należało wierzyć bez zastrzeżeń. W naszej epoce jest to być może ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
-
W gwarze śląskiej końca XIX wieku powiedzenie o kimś, że „pragnie” oznaczało, że mamy do czynienia z człowiekiem chciwym. Trafne.
-
Niegdyś to, co najistotniejsze, dawało się zawsze wyczytać między wierszami. Dzisiaj w miejscu między wierszami panoszą się jedynie chamsko natarczywe reklamy. Nie ma tam już żadnego ukrytego przesłania, żadnej wskazówki, żadnej aluzji. Nasza rzeczywistość nie tylko nie daje żadnych odpowiedzi, ale i nie stawia już żadnych pytań.
-
Jednym z nielicznych prawdziwych spostrzeżeń dziedziny zwanej psychologią jest to, co nazywa się w niej iluzją wstrząsu, czyli naszej tendencji do wyolbrzymiania intensywności i długości przyszłych stanów emocjonalnych. I tak w przypadku szczęścia spodziewamy się zwykle znacznie większej porcji radości niż ta, którą potem odczuwamy w rzeczywistości, a w przypadku spodziewanego nieszczęścia z reguły zawsze
-
To ciekawe. Każdy wie, że kiedyś będzie stary, ale nikt nie spodziewa się tego. Nie spodziewamy się tego, choć jest to nieuchronne.
-
Naprawdę posiadamy jedynie to, co straciliśmy. Tylko tego nic nam już nie odbierze i tylko to nie ulegnie już zmianie. Wszystko inne jest płynne i złudne i nigdy nie przynależy do nas w pełni.
-
Żyjemy w świecie absurdów. Demokracja jest bezkrytycznie gloryfikowana, natomiast nacjonalizm – prawe dziecko francuskiej rewolucji – jest potępiany i zwalczany. A najzabawniejsze jest to, że nikomu nie przeszkadza fakt, iż demokracja jest możliwa wyłącznie w państwie narodowym.
-
Ze statystyki nie wynika nic ponadto to, co jest doskonale oczywiste. Statystyka to dziedzina dla głuptaków. Zapewne stąd jej popularność.
-
Na półce w antykwariacie postrzegam książkę Newerlego „Zostało z uczty bogów„. Sięgam po nią, wertuję i myślę, że właściwie powinna nosić tytuł: „Zostało z uczty kanibali”. Tym bowiem, co naprawdę pozostało po tej „uczcie” są jedynie zgliszcza i miliony dokładnie obgryzionych kości. Bogowie są czasem okrutni, to prawda, ale nigdy aż tak żarłocznie głodni. To
-
Moralność demokratyczna preferuje utylitaryzm, uznaje za właściwe działanie, które przynosi najwięcej korzyści dla największej liczby osób. Moralność arystokratyczna przyjmuje, że to smak winien decydować o wyborze działania, a smak jest sprawą osobistą. I osobistą odpowiedzialnością. Tylko moralność arystokratyczna ma sens.
-
Pewna bliska mi osoba ma szalenie irytujący zwyczaj komunikowania się przez stawianie pytań. Utrzymuje przy tym, że pytania są przejawem zainteresowania innym człowiekiem i wyrazem troski. Obawiam się, że jest to poważny i niebezpieczny skrót myślowy, bowiem gdyby uznać jej twierdzenie za prawdziwe, to najbardziej troskliwą osobą na świecie byłby prokurator. Już E. Canetti w
-
„Niewolnik jest żyjącym narzędziem”, uważał Arystoteles. Słuszna uwaga, bodaj najbardziej charakterystyczną cechą mentalności niewolniczej jest podatność na manipulację. Niewolnik nie ma godności, dla niego każda doraźna korzyść jest czymś ważniejszym niż szacunek dla samego siebie, lojalność czy przyjaźń: „niewolniczą rzeczą jest znosić spokojnie zniewagi i nie ujmować się za swymi przyjaciółmi” (Etyka Nikomachejska). My, Polacy,
-
A.S. Radziwiłł opisując przybycie do Polski Ludwiki Marii Gonzagi de Nevers, przyszłej żony Władysława IV, wspomina o pewnym incydencie, który miał miejsce w czasie jej przybycia do Mławy, gdzie została powitana przez tamtejszą szlachtę: … ponieważ francuskie kobiety używają czarnych jedwabnych masek albo welonów na twarze, prostaczkowie wzięli je za czarnych Etiopów. Nawet jakaś szlachcianka,
-
Im dalej sięgamy w kosmos, tym głębiej sięgamy w przeszłość. Gdybyśmy więc znajdowali się ponad 4,5 miliarda lat świetlnych stąd, moglibyśmy zaobserwować jak formowała się nasza planeta, obserwować jej początki. Fascynujący aksjomat. Zapewniam samego siebie, że to rozumiem, przecież jest to oczywiste, ale czuję, że w tym zapewnieniu więcej jest niewiary niż pewności. Trochę tak,
-
O wielkości cywilizacji świadczy ilość generowanych przez nią odpadów. Nie jest to żadna nieprawidłowość, lecz przeciwnie – prawo. Im bardziej zaawansowana cywilizacja, tym więcej odpadów. Egipskie piramidy i greckie amfiteatry nie są wcale symbolami wieczności. To symbole doczesności, to odpady, z których odczytujemy wielkość cywilizacji, która je po sobie pozostawiła. Po Hunach nie pozostało nic.