celebryci
-
Nigdy nie przepadałem za filmami Larsa von Triera. Są wymyślone, nawet niezbyt starannie wymyślone i, co gorsza, zawsze stawiają na to, aby mnie szokować. Ilekroć jakaś sztuka bazuje na tym, aby mnie szokować wiem, że nie ma mi nic do powiedzenia. Filmy von Triera nie mają nic do powiedzenia, nie pamiętam zresztą żadnego z nich,
-
Medyczne statystyki notują zdumiewający spadek zachorowań na grypę i przeziębienia, tak przecież zwykłych i powszechnych o tej porze roku. Tym razem nie ma żadnej grypy, prawie nigdzie. Proponuję następujące alternatywne wyjaśnienie: albo koronawirus wymordował populację neandertalczyka czyli grypy albo nikt nie chce przyznawać się do przypadłości tak banalnych, niemodnych, prawie wulgarnych. Grypa od dawna już
-
Ultrakrepidarianizm, termin mało znany i, niestety, stosowany niezmiernie rzadko (pewnie ze względu na wdzięczną wielosylabowość), a określa zachowanie polegające na wyrażaniu opinii w sprawach pozostających poza obszarem wiedzy danej osoby. Ultrakrepidarianie to innymi słowy dyletanci, ignoranci i amatorzy, osoby, którzy entuzjastycznie zabierają się za ocenianie zjawisk o których nie mają tzw. bladego pojęcia. Panujący nam
-
Błazen. Na początku był błazen. Z biegiem czasu, podobno ze względów humanitarnych, zlikwidowano tę szalenie pożyteczną instytucję. Wówczas pojawili się artyści, wszelkiego rodzaju artyści, aktorzy, malarze, pisarze, kompozytorzy, muzycy. Byli przeważnie źle opłacani i źle traktowani, żyjąc w nędzy lub na jej skraju. Ta grupa błaznów była bardzo wygodna. Chętnie i z własnej inicjatywy (jak
-
Media mają wiele zbrodni na sumieniu, ale największą z nich jest to, że stworzyły celebrytom wszelkiej maści możliwość wypowiadania się o wszystkim, na każdy temat, tym samym dając im złudne przekonanie, że są mądrzy, wszechwiedzący i wyjątkowi. Spójrzmy na programy telewizyjne, Facebook, Instagram. Jest to istny taniec św. Wita, konwulsywny, żałosny bełkot uzależnionych od bycia