harakiri

  • Dostojewski

    Nie cierpię Dostojewskiego. W młodości jakoś przebrnąłem przez „Zbrodnię i karę”, ale już „Braci Karamazow” czy „Idioty” nigdy nie zmogłem mimo woli i dobrych chęci. Po kilku stronach tej lektury dopadały mnie zawsze niemal fizyczne mdłości. Myślę, że powodem tego jest ów specyficzny smród słowiańskiej duszy, której Dostojewski był entuzjastycznym piewcą i którą wszystkie jego

    Read more →

  • Narodowe harakiri

    Kolejne restrykcje i obostrzenia w Polsce. Zamknięte jest właściwie wszystko, poza sklepami spożywczymi i aptekami. Może mylę się, ale nie wydaje mi się, by w historii ludzkości zdarzył się choćby jeden przypadek poświęcenia tylu działów gospodarki, jako sposobu zapobiegania chorobom i nie bardzo też pojmuję, jak to jest możliwe, by wymusić na całym pokoleniu finansowe,

    Read more →