interpunkcja
-
Książka. Jej format. Sprawa bez znaczenia? Otóż, nie. Są książki niezdarne, nieporęczne, klocowate, nieforemne, toporne, zwaliste i opasłe, pękate i rozdęte i te nie zachęcają do częstych z nimi spotkań. Nawet jeżeli są znakomite, powraca się do nich niechętnie, trochę jakby z przymusu, bardziej z konieczności niż z entuzjazmu, ale myśl o spotkaniu z nimi
-
Czytając nowe wydanie Herodota, imponujące graficznie, a do tego ze wstępem, przeglądem treści, przypisami, spisem ważniejszych imion, nagle uświadomiłem sobie, jak daleko jesteśmy od tego, czym była książka w czasach autora „Dziejów”. Spróbujmy więc wyobrazić sobie, że żyjemy w latach 450-400 p. n. e., a Herodot, nasz dobry znajomy lub przyjaciel, przysyła nam, do zapoznania
-
Czy nasza przeszłość jest naszą własnością? Czy może wręcz przeciwnie – to my jesteśmy jej własnością, jej niewolnikami? Wobec przeszłości jesteśmy bezradni. Nie mamy żadnych możliwości, by dokonać w niej jakichkolwiek, choćby najmniejszych zmian, nie możemy przestawić w niej nawet przecinka, wszechwładnie panuje nie tylko nad tekstem naszego życia, ale i jego interpunkcją i decyduje