Podróżowanie nie zawsze było przyjemnością, choć dla nas, przyzwyczajonych do szybkiego, komfortowego i bezbolesnego przemieszczania się nawet z kontynentu na kontynent, może to brzmieć dziwnie. A jednak. Najlepiej oddaje to angielskie słowo oznaczające tę czynność, travel. Według słownika Webstera, pochodzi ono prawdopodobnie od francuskiego słowa travail, czyli „mozół”, „trud”, „ciężka praca fizyczna i umysłowa”, „cierpienie”, „wysiłek”. Według Simona Winschestera słowa takie jak „podróżować” i „travail” mają jednak jeszcze bardziej starożytne korzenie. Mogą, mianowicie, wywodzić się od łacińskiego słowa tripalium („trzy pakiety”), oznaczające narzędzie tortur. Słowo travel oddaje więc charakter tego, czym podróż była w starożytności. I nie ma to nic wspólnego z tym, co my dzisiaj kojarzymy z tym słowem. W dawnych czasach podróżowanie było niebezpieczną, ciężką pracą, męką i torturą, na którą nikt nie skazywał się z własnej woli i bez potrzeby.