Władza ludu

Słowo „demokracja” jest bodaj jednym z najpopularniejszych obecnie. Po ostatnich wyborach w Stanach Zjednoczonych równie popularnym stało się słowo „populizm”. Słowo demokracja pochodzi, jak wszystkim wiadomo, od greckiego „demos”, populizm natomiast od łacińskiego „populus”, ale oba wskazują w gruncie rzeczy na to samo – władzę ludu. Szczerze mówiąc, nie bardzo potrafię rozumieć, dlaczego więc pierwsze z nich uznaje się za godniejsze i szlachetne, drugie zaś za mętne i pejoratywne. Czy może z tego powodu, że demokracja ateńska dotyczyła tylko i wyłącznie elit, a więc tym samym miała większe szanse, by przyjąć się w naszej tradycji historycznej? Byłoby to jakieś wyjaśnienie, bowiem współczesne rządy demokratyczne zawierają zarówno elementy oligarchii, jak i monarchii, a „populus” brzmi przecież tak nieskończenie chamsko, czyż nie?