E. Cioran: Jeśli następuje schyłek w poezji, zaczyna się on w chwili, gdy poeci objawiają teoretyczne zainteresowanie językiem.
Dokładnie tak, słuszna uwaga. Całkowicie wyleczyłem się z poezji przez Białoszewskich i Barańczaków. Nie było w ich wierszach żadnej siły, nic barbarzyńskiego, nic, co mogłoby budzić bunt lub akceptację.