E. Cioran: Wobec przyjaciół proponujących mu ucieczkę i przed, i po ogłoszeniu wyroku, Sokrates argumentuje, że umieranie będzie dlań najlepsze teraz właśnie, na progu starości i degrengolady, że to najlepsza okazja do zniknięcia. Wszystko wydawało mu się lepsze od upokorzeń sędziwego wieku. Jakaż to lekcja dla ludzi nowoczesnych, zabiegających wyłącznie o opóźnienie własnej śmierci. Trzeba by wynaleźć nową hańbę: starzenie się. Dzisiaj Sokrates przystałby na snute przez jego przyjaciół plany ucieczki i co najmniej nieco by się ugiął, jeśli nie całkiem poniżył, przed swoimi sędziami. Ciągle ta sama historia: oduczyliśmy się sztuki odchodzenia we właściwej chwili. Będziemy aż do końca przeżywać hańbę starzenia się. Pławienie się w zgrzybiałości – oto co już od dobrych paru stuleci najlepiej charakteryzuje nasze społeczeństwo.