Bodaj Platon powiedział, że poeci są sekretarzami bóstwa, które steruje nimi wbrew ich woli. Swift, pisząc „Podróże Guliwera”, zamierzał stworzyć satyrę na nasze przywary i nasze społeczeństwa, a pozostawił po sobie książkę dla dzieci. Lewis, pisząc „Alicję w krainie czarów”, chciał podobno spłodzić książkę dla dzieci. Tymczasem napisał książkę dla dorosłych, bo dorośli czytają tę książkę częściej niż dzieci. Zwłaszcza teraz, gdy dzieci nie czytają nic, może poza komiksami, i przyjmując również, że komiksy to coś, co wymaga umiejętności czytania.