Jakaż musiała być siła i wielkość antycznej sztuki greckiej, jeżeli jeszcze i w tysiąc lat później, w epoce nowożytnej była ona niemal niedoścignionym ideałem dla wszystkich ówczesnych twórców? Każdy z tych, których Giorgio Vasari wymienia w pierwszym tomie Żywotów, poczynając od Jana Cimabua, wzorował się na dziełach greckich. Po tysiącu lat barbarzyństwa i mroku, gdy człowiek znów powraca do sztuki, nie ma nikogo i niczego – poza genialnymi Grekami.