Anemia

Nathan H. Lents „Człowiek i błędy ewolucji”: Chociaż obecnie wegeterianom wcale nie jest trudno dostarczyć sobie odpowiednio dużo żelaza, w epoce kamiennej byłoby to prawie niemożliwe. Większość ludzi prehistorycznych zapadłaby na ciężką anemię, gdyby zaczęło brakować im mięsa. To wyjaśnia, dlaczego migracje przedrolniczych społeczności ludzkich przebiegały wzdłuż wybrzeży morskich lub w pobliżu innych wód: ryby były znacznie stabilniejszym źródłem żelaza niż mięso zwierząt lądowych. 

Być może zastanawiacie się, jak ludziom w ogóle udało się przetrwać, skoro anemia była tak śmiertelnym i stałym zagrożeniem. Otóż niewiele brakowało by się to nie udało. Przez większość czasów przedhistorycznych nasz gatunek balansował na granicy wymarcia. Na przestrzeni ostatnich dwóch milionów lat pojawiło się i znikło kilka gatunków homininów. Z nich wszystkich nie wymarł tylko jeden. W pewnych momentach tej długiej wędrówki naszego gatunku naszych przodków było tak niewielu, że z pewnością zostaliby dzisiaj zaklasyfikowani jako gatunek zagrożony. Co więcej, do niedawna żadna z tych gałęzi homininów nie górowała nad innymi pod względem poznawczym. Wyspółcześni ludzie nie mogą więc przypisać uniknięcia wymarcia swoim wielkim mózgom; prawdopodobnie zdecydował o tym ślepy los, który oszczędził naszych przodków wiele razy. Te przypadki otarcia się o wyginięcie miały rozmaite przyczyny, lecz anemia wywołana niedoborem żelaza na pewno była jedną z nich.