Choroba autoimmunologiczna

N. H. Lents w pracy „Człowiek i błędy ewolucji” pisze, że choroby autoimmunologiczne są skutkiem pomylenia tożsamości. Mechanizm jest prosty. Układ odpornościowy jakiejś osoby po prostu „zapomina” (lub nigdy się nie nauczył), że jakieś białko czy komórka organizmu należy do niej, a nie do agresora. Skoro nie rozpoznaje własnych komórek, atakuje je z tym większym zapałem, a w wyniku tego „dochodzi do tragicznego w skutkach ostrzału własnych pozycji”.

W dzisiejszej Europie identyczny proces odbywa się także na poziomie kultury. Jest to niemal ta sama autoimmunologiczna choroba. Brak kulturowej tożsamości powoduje, że z zapałem atakujemy samych siebie i własną kulturę. Zapominamy, a raczej nikt nas już nie uczy, kim jesteśmy i skąd przychodzimy. Dziś to kulturowe stwardnienie rozsiane anektuje coraz większe obszary Europy. Pod czujnym patronatem EU.

Anemia

Nathan H. Lents „Człowiek i błędy ewolucji”: Chociaż obecnie wegeterianom wcale nie jest trudno dostarczyć sobie odpowiednio dużo żelaza, w epoce kamiennej byłoby to prawie niemożliwe. Większość ludzi prehistorycznych zapadłaby na ciężką anemię, gdyby zaczęło brakować im mięsa. To wyjaśnia, dlaczego migracje przedrolniczych społeczności ludzkich przebiegały wzdłuż wybrzeży morskich lub w pobliżu innych wód: ryby były znacznie stabilniejszym źródłem żelaza niż mięso zwierząt lądowych. 

Być może zastanawiacie się, jak ludziom w ogóle udało się przetrwać, skoro anemia była tak śmiertelnym i stałym zagrożeniem. Otóż niewiele brakowało by się to nie udało. Przez większość czasów przedhistorycznych nasz gatunek balansował na granicy wymarcia. Na przestrzeni ostatnich dwóch milionów lat pojawiło się i znikło kilka gatunków homininów. Z nich wszystkich nie wymarł tylko jeden. W pewnych momentach tej długiej wędrówki naszego gatunku naszych przodków było tak niewielu, że z pewnością zostaliby dzisiaj zaklasyfikowani jako gatunek zagrożony. Co więcej, do niedawna żadna z tych gałęzi homininów nie górowała nad innymi pod względem poznawczym. Wyspółcześni ludzie nie mogą więc przypisać uniknięcia wymarcia swoim wielkim mózgom; prawdopodobnie zdecydował o tym ślepy los, który oszczędził naszych przodków wiele razy. Te przypadki otarcia się o wyginięcie miały rozmaite przyczyny, lecz anemia wywołana niedoborem żelaza na pewno była jedną z nich.