Hej, hej sokoły

Rusłan Szoszyn, ukraiński politolog, w artykule opublikowanym wczoraj przez Interię, o decyzji uhonorowania morderców z UPA: Ukraina nie będzie podejmowała decyzji politycznych czy pisała swojej historii po myśli Polski. Sytuacja mocno się zmieniła. Jeżeli to komuś się nie podoba, to trudno, ale naszą historię będą pisali w Kijowie, a nie w Warszawie.  Z nieskrywanej arogancji i buty tych słów wynika, że Ukraina była dotychczas czystą kartą, że nie miała żadnej historii, ale teraz będzie ją mieć i historia ta będzie pisana w Kijowie.

Już dziś łatwo więc przewidzieć, jaka to będzie historia i jeżeli po tak jednoznacznej deklaracji Polakom jeszcze nie zapaliły się czerwone światła alarmu, to wkrótce będzie już za późno. Może już jest za późno.

Aneks: W polityce obowiązuje ta sama zasada, co w naszych osobistych relacjach z innymi ludźmi – jeżeli nie potrafisz wzbudzić w innych ludziach szacunku dla twego życia i twoich przekonań, nikt nie będzie cię szanował.