Dziś wcześnie rano, zanim rozum zdążył obudzić się na dobre, postanowiłem zrobić szybki przegląd tytułów szwedzkiej prasy. To zaledwie kilka gazet, nawet nie warto wymieniać ich nazw – są jak bliźnięta jednojajowe, nie różnią się niczym, całkiem jakby pisała w nich jedna i ta sama osoba. Pierwszy artykuł miał szlachetne pobudki, chciał mnie ostrzec, by nie związywać się z pewnymi znakami zodiakalnymi, bowiem mogą one przysporzyć nam w życiu wielu cierpień. Tuż obok, pyszniąc się obrzydliwie tłustą czcionką, spostrzegłem następny, autorstwa jakiejś histerycznej demi-vierge, dotkniętej ciężką hybristofilią, opowiadający z emfazą jak żył i zmarł słynny morderca Charles Manson. O nieprzychylnych mi znakach nie dowiedziałem się nic poza tym, że najlepiej unikać wszystkich, które nie są przychylne, a emfatyczną reklamę nędznego życia Mansona pominąłem, bo jakoś nie bardzo mogłem znaleźć powód dla którego miałbym poświęcić choćby minutę mego życia psychopacie i mordercy. Byłem już nawet gotów rzucić się na horoskop, przewidujący mój najbliższy weekend, gdyby nie fakt, że ten mogłem postawić sobie sam – wiedziałem, że będę pracował. Wtedy spostrzegłem kolejną arcyważną wiadomość: „Brat terrorysty z Paryża przed sądem za rabunek”. Niestety, i tu też pełne rozczarowanie, bo ani słowa o kuzynach tegoż terrorysty ani o jego ciotkach, nie mówiąc o innych krewnych. Postanowiłem więc zapoznać się z praktycznymi poradami o tym, czy należy, czy też nie należy obierać warzywa przed spożyciem. Opinie były, niestety, dość rozbieżne, choć konkluzja czytelna i wyraźna: jest to sprawa względna, obieraj, jeśli chcesz, ale możesz też nie obierać; ten ważny wybór egzystencjalny jest twój i w żadnym wypadku nie pozwól, by ktokolwiek inny podjął go za ciebie. Przyznaję, że bardziej zaintrygował mnie tytuł kolejnego artykułu: „Weinstein przeprasza Lawrence”, bo to i o me#too i sprawa aktualna, ale okazało się, że Weinstein tak za bardzo jednak wcale nie przeprosił, bo coś tam mętnie i jedynie przez adwokata, a Lawrence po raz kolejny powtórzyła pochlebną opinię Weinsteina o jej pośladkach i ich ewentualnym zastosowaniu. Artykuł pod gromkim tytułem „Zlatan głosuje na Mariette” mogłem pominąć nawet bez sprawdzania zawartości – podpowiedział mi jednak na kogo na pewno nie głosować, bez względu na to, czego to głosowanie mogłoby dotyczyć. Od razu skreśliłem też baśniową wiadomość o zawieszeniu broni w Syrii, bo baśń i stara i oklepana, fałszywa i na pewno nie na pierwsze strony. Zamiast tego skierowałem się w stronę sensacyjnego doniesienia, że „Dubai chce zbudować miasto na Marsie”. Szczerze mówiąc przeraziłem się, że może z jakiegoś – nieznanego mi powodu – nagle zabrakło Beduinom piasku na ich przydomowej pustyni, ale chodziło tylko o to, że mają problem z nadmiarem zachodnich architektów i chętnie opłacą ich podróż na inną planetę. Na zakończenie tego porannego wojażu rzuciłem się jeszcze, nie bez dreszczu emocji, to prawda, na felieton z praktycznymi poradami, jak poprawić swoje życie seksualne przy pomocy języka i warg. I wtedy, na szczęście … przebudził się rozum.
Miesiąc: luty 2018
Reguła
Społeczeństwa, które hołubią przestępców i zbrodniarzy, otaczając ich zrozumieniem oraz troską, kwestionują swoje własne istnienie.
Godność
Godność jest inną formą kurtuazji – uwalnia innych ludzi od konieczności spotykania się z naszymi wątpliwymi Prawdami.
Kilka słów do Kota
Jeden z moich dawnych i zacnych przyjaciół, za pośrednictwem jego przeuroczego, choć czasem niezbyt bystrego Kota, delikatnie zasugerował na jego stronach internetowych, że Prawda jest ważniejsza niż Godność.
Myślę, Drogi Kocie, że nie masz racji. Prawdy, o czym Ty zwłaszcza powinieneś dobrze wiedzieć, zmieniały się zawsze, kiedyś wolniej, bo z epoki na epokę, a ostatnio niemal z tygodnia na tydzień, podczas kiedy Twoja Godność zawsze była i wciąż jest czymś bezpiecznie niezmiennym w tym niepewnym świecie – pod warunkiem, że ją masz. Do godności możesz odwołać się, gdy zaczynasz błądzić i nie bardzo już wiesz, co jeszcze jest Prawdą. Ona pomoże Ci ją znaleźć. Do Prawdy nie możesz odwołać się. Prawda nie jest Tobą zainteresowana. Prawda – jeżeli jest – jest Absolutem. A wy, Koty, doskonale wiecie, że Prawdy nie są z naszego świata, czyż nie?
Kochać
Ktoś powiedział, że nie umiemy kochać tego, czego nie rozumiemy. Pewnie jest w tym wiele prawdy. Ale ciekawsze jest inne pytanie: czy potrafimy kochać kogoś, kogo nie rozumiemy? Kogoś, kto jest nam obcy mentalnie? Kogoś, kto używa innych słów, kto myśli inaczej? Kogoś, kto nawet marzy inaczej niż my? Czy naprawdę potrafimy kogoś takiego kochać? Czy jest to możliwe?
Biografie
Coraz niechętniej czytam współcześnie spłodzone biografie. Dawniej biografie rodziły się z podziwu, uwielbienia czy zachwytu i pewnie dzięki temu posiadały cudowną zdolność zarażania nas tym podziwem i zachwytem. Mam wrażenie, że współczesny biograf pisze o tych, których nienawidzi, którym zazdrości, a głównym jego celem jest ośmieszyć ich i skompromitować. Pisze albo z zazdrości albo z zemsty albo z zawiści. I chce być lepszy i ważniejszy niż ten o którym pisze i tłumaczy to bezkompromisowym dążeniem dotarcia do prawdy lub – co jeszcze głupsze – dążeniem do obiektywizmu.
Ludzkie życie na niezliczoną ilość prawd i nigdy nie jest obiektywne.
Pejzaż bez kary śmierci
Przestępcy z Państwa Islamskiego zostali schwytani. Kilka, może kilkanaście tysięcy morderców z obywatelstwem krajów europejskich, zwłaszcza Anglii, Francji, Szwecji i Belgii, znajduje się w syryjskich więzieniach. Europejscy liberałowie i ich poputczyki wszelkiej maści są wyraźnie zatroskani. Zastanawiają się, jak sprowadzić morderców z powrotem do Europy i … jak ich potraktować. To nie jest żart. Poważnie. Najpoważniej. Jak potraktować bestie, które obcinały ludziom głowy, gwałciły i rozpruwały brzuchy ciężarnym kobietom, wyrywały ręce i języki, wykłuwały oczy … Jak ich potraktować? Dać im mieszkania i zasłużone renty? Jak Dania? Przyznać stypendia? Wysłać do szkół czy uniwersytetów islamskich? Dać im nagrody i przywileje? Powitać z honorami i kwiatami?
Kiedyś opcja była prosta. Kara śmierci. Ale znieśliśmy karę śmierci, bo jesteśmy dzisiaj humanitarni i cywilizowani. I jesteśmy w pułapce. Długoletnie więzienie? Zradykalizują się. Bez sensu. Resocjalizacja? Nawet liberałowie już wiedzą, że można to między baśnie włożyć. I co teraz? Co zrobić z potworami w ludzkiej skórze? W sumie pozostaje nam tylko jedno rozwiązanie – wysłać do Syrii plutony egzekucyjne, które załatwią tę sprawę szybko i cicho. I najlepiej byłoby wysłać je tam natychmiast, zanim Syria wpadnie na pomysł, by wykorzystać tę sytuację całkiem inaczej.
Poezja i literatura
Poezja i literatura mają dyskretną przewagę nad malarstwem czy rzeźbą. Rembranda czy Rodina może zakupić ostatni błazen, jeśli jest tylko dostatecznie zamożny. Potem ów błazen schowa to dzieło w najciemniejszym pokoju i będzie spokojnie czekał, bo w takich inwestycjach czas i patyna podwajają zyski. Tylko poezja i literatura nie są komercyjne. Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o jakimś milionerze, który zakupił prywatną powieść albo prywatny wiersz? Tylko pisarze i poeci mają szansę, by nie być sługusami błaznów.
Prawda
Można żyć w kłamstwie. W kłamstwie można nawet dobrze przeżyć całe życie. Można żyć iluzjami i złudzeniami, które też są formami kłamstwa. I wszyscy tak żyjemy. Natomiast nie można żyć żadną prawdą. Tam, gdzie pojawia się prawda, zaczyna się zniszczenie. Prawda nie należy do życia, prawda jest destrukcyjna. Czujemy to i zapewne dlatego tak chętnie uciekamy w kłamstwa, wyobrażenia i fantazje. Prawda nam szkodzi. Prawda jest nieludzka. W prawdzie przejawia się nasz instynkt śmierci.
Dewiza
Dewiza umieszczona na jakimś zegarze: Jest później, niż sądzicie.
Grecy i my
Założę się, że jeśli przeciętny obywatel Aten z 1000 roku p.n.e. pojawiłby się nagle wśród nas, byłby to najzdolniejszy i najbardziej żywotny intelektualnie z naszych kolegów, z dobrą pamięcią, dużą ilością pomysłów i trzeźwym spojrzeniem na problemy. Co więcej, myślę, że byłby to najbardziej stabilny emocjonalnie z naszych przyjaciół ” – dr Gerald Crabtree, genetyk, artykuł w “Trends in Genetics”. Bardzo logiczny wywód.
Dr Crabtree twierdzi, że Grecy mieli lepszą pamięć i byli bardziej pomysłowi niż my. W tamtych czasach trzeba było używać sto procent swego umysłu, by przeżyć. My zostaliśmy ogłupieni przez rozwój cywilizacyjny. W naszym społeczeństwie jednostki słabe wspierane są przez dziesiątki społecznych mechanizmów i nie muszą wysilać się, by przetrwać. Osobnicy z niekorzystnymi mutacjami genetycznymi mają dzisiaj wszystkie szanse, by reprodukować się i żyć. Jednocześnie osoby z lepszym zestawem genów nie dominują już w społeczeństwie jak to było w przeszłości – konsekwencją jest, że stajemy się głupsi z każdym pokoleniem. I dzisiaj widać to już bez potrzeby używania mikroskopu.
Dwie żydowskie myśli
Szwedzi odmawiają sobie prawa do nienawiści. Cała ich starannie skrywana nienawiść do Żydów wyraża się więc w bezrozumnej miłości do Palestyńczyków.
***
W żydowskiej pokorze, nawet w pokorze wobec ich własnej historii, kryje się bezbrzeżna arogancja. Ciekawe, że niekiedy niewidoczna nawet dla nich samych.
Dwie zbyteczne myśli
Najbardziej sakralny moment w naszym istnieniu: zrozumieć, że życie nie jest nam nic winne.
***
Czasem łatwiej jest nie zabić tych, których kochaliśmy niż oprzeć się pokusie, by ich nie ranić.
Zanotowane w pośpiechu
Ktoś powiedział, że nowobogatcy są nieszkodliwi jedynie tam, gdzie arystokracja ich lekceważy. To już przeszłość. Dzisiaj arystokracja naśladuje nowobogackich. Mundus vult decipi – ergo decipiatur (Świat chce być oszukiwany – więc oszukujmy).
*
Akt seksualny jest dla większości ludzi nie tyle indywidualnym przeżyciem, pięknym i niepowtarzalnym, co trywialnym przejawem aktywności gatunkowej.
*
Kto chodzi do opery czy teatru? Chodzą tam ci, których na to stać, ci, którzy uważają, że tak wypada, ci, którzy słyszeli, że to nobilituje, ci, którzy mają pieniądze, ci, którzy nie mają nic lepszego do roboty – czyli dokładnie ci sami, którzy chodzili tam przed stu czy dwustu laty.
*
Nie czytuję gazet. Nie oglądam telewizji. Nie słucham radia. Są to zajęcia poniżające. Dzisiaj, by istnieć, trzeba się poniżyć. Jeśli nie poniżasz się – nie istniejesz. Mam cichą nadzieję, że cena mego nieistnienia nie ulegnie zmianie.
*
Ludzkość, której nadejście przygotowuje nowoczesny świat, będzie się dzielić na kryminalistów i głupców, powiedział Davila. Ludzkość już dzieli się na kryminalistów i głupców.
Tomasz Jastrun
Zajrzałem na blog Tomasza Jastruna, co niekiedy czynię, choć jego podziw dla samego siebie i niemal sklerotyczne utyskiwanie na rzeczywistość skutecznie mnie od tego odstręczają. We wtorek 6 lutego zamieścił na blogu sarkastyczną uwagę à propos wrzawy o „polskie obozy zagłady”: Kaczyński twierdzi, że to walka o godność. Polacy najedzą się teraz godności i nareszcie będą chodzić godnie nabzdyczeni po scenie Europy, ciągnąc za sobą opinię antysemitów.
Polacy najedzą się teraz godności … Ileż pogardy w tym określeniu. Jastrun najwyraźniej nie jest Polakiem, w minionych dziesięcioleciach godności najadł się tyle, że ma od tego czkawkę, więc łatwo zrozumieć, iż wolałby, abyśmy chodzili „po scenie Europy” i bez godności i bez nabzdyczenia, ale za to z opinią filosemitów. Ale najbardziej przykre jest to, że ten skądinąd dobry poeta nie bardzo zdaje się wie do czego służy zwykła ludzka godność i do czego ludziom może być potrzebna. A może nawet zapomniał, co to jest ta godność? Może pamięta tylko, że było takie słowo i że było zbyteczne …
Myśl dla M
Myśl dla M. Czy to, co nazywasz poszukiwaniem swojej tożsamości nie jest przypadkiem zwątpieniem w jej jakość?
Konieczność historyczna
Czy ktoś potrafi sensownie wyjaśnić, czym różni się „historyczna konieczność” Lenina od „historycznej koniecznosci” Quetzalcoatla ?
Kobiety
Ciekawe. Większość kobiet to istoty idealnie zmiennocieplne i ektotermiczne: ich własna temperatura jest zawsze zależna od temperatury ich otoczenia. Lub: szybko i bezboleśnie dostosowują się do temperatury otoczenia w którym egzystują. Jak salamandry. Lub flądry.
Prawda
Kiedyś starano się dochodzić Prawdy. Dzisiaj jest to już całkowicie zbyteczne – mamy Statystykę. Więcej. Statystyka zastąpiła Prawdę. Prawdą jest więc obecnie tylko to, co da się udowodnić statystycznie. Prawda jest statystyczna.
Równość
Idea pełnej równości jest możliwa do zrealizowania tylko w Piekle. Niebo jest paskudnie hierarchiczne – dobrzy i pobożni ludzie dostają w nim mieszkania, święci otrzymują wille, każdemu według zasług. W Piekle natomiast smoła jest taka sama dla wszystkich. Piekło jest właściwym miejscem dla demokratów i egalitarystów.
List do przyjaciela
Drogi M. W życiu chyba tak już jest, że spotykamy się jak „statki nocą”, by zapożyczyć tytuł pewnej powieści. Spotykamy się jak statki nocą, bo w danym momencie jest nam po drodze, bo płyniemy w tę samą stronę. Nam też w tamtym czasie było po drodze. I były to miłe chwile. Pamiętam wiele Twoich wizyt, po drodze do Polski i w drodze powrotnej, i wiele nocnych rozmów, niekiedy aż do rana. Zdecydowanie powinniśmy spotkać się któregoś razu.
Polska. No cóż, ja nie jestem tak liberalny jak Ty w kwestii „polskich obozów zagłady”. Jestem zdania, że Polacy powinni reagować w tej sprawie zdecydowanie i jednoznacznie. Inaczej zwykła ludzka indolencja zawsze będzie nas łączyć z mordercami, zwłaszcza, gdy tak słynni celebryci jak osobisty przyjaciel idiotki Kim Kardashian, czyli Barak Obama, używa dokładnie tego sformuowania (co uczynił, jak Ci wiadomo, w oficjalnym wystąpieniu w roku 2012). Jeżeli ulubieniec subretek i celebrytów, Barak Obama, jako prezydent Stanów Zjednoczonych, oficjalnie mówi o „polskich obozach zagłady”, to chyba przekroczyliśmy już próg tego, co można przemilczeć, czyż nie?
Takie jest moje zdanie, choć uważam, że istnieją sprawy znacznie ważniejsze niż ten mniej czy bardziej sprowokowany incydent. Mam na myśli tę specjalną „polską niemoc”, by wyłonić z 40-milionowego narodu taką polityczną reprezentację, która byłaby zdolna zająć się na poważnie nie tyle pomnażaniem swoich osobistych fortun, co dobrem tego kraju. PO było i pozostało wcieleniem pogardy wobec swoich i bezprzykładnym „dupolizatielstwem” wobec obcych (to oni „dzielnie” połykali i połykają wciąż zniewagi różnych Obamów). Inne partie nie liczą się. Małe, rozbite, prezentujące interesy kilkuset osób. PiS? Myślę, że malujesz ich stereotypowy obrazek, bardzo bezmyślnie lansowany przez ich politycznych antagonistów, ale i ta partia jest niewątpliwie mieszanką kilku przytomnych i całej bandy oszołomów. Przyznam Ci się jednak, że gdybym miał na kogoś głosować w dzisiejszej Polsce, to głosowałbym na nich. Dlaczego? Ich wizja nie jest, co prawda, moją wizją, ale oni przynajmniej mają jakąś wizję, a gdyby z ich praktyki politycznej dało się wyłuskać wszystkie idiotyzmy religijne i nacjonalne, byłaby to całkiem sensowna propozycja polityczna.
Niestety, znów o polityce, chociaż zawsze sobie obiecuję, że ani słowa o polityce. No, i tyle tego obiecywania. Tymczasem więc. Do zobaczenia. A.
Dramat
Kochamy dramat. To największa z naszych przyjemności. Możemy oczyścić nasze życie z wielu przeżyć, pozbyt się wielu tęsknot, ale nigdy nie zrezygnujemy z dramatu i za żadną cenę. Dramat powoduje, że krew zaczyna szybciej krążyć w naszych żyłach, przydaje nędzy naszego istnienia nieco wzniosłości, stroi nas w heroiczne szaty, poprawia nasze mniemanie o nas samych. Dramat jest świętem. A my kochamy święto.
Dwie myśli
Ani zdarzenia ani rzeczy, choć realne, nie są trwałe i ta ich cecha, nietrwałość, podważa ich realność.
Nie narzekaj na starość – to przywilej, który nie wszyscy otrzymują od życia.
Księga Koheleta
Księga Koheleta: „To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest”.
Hume i ekologia
Filozof David Hume już w osiemnastym wieku sugerował, że nasze moralne oceny w większym stopniu kształtowane są przez emocje niż racjonalne rozumowanie. Musiało upłynąć niemal dwieście piędziesiąt lat, by pogląd ten poparła nauka. Dzisiaj wiemy już, że na nasze przekonania mają wpływ nawet doznania smakowe i węchowe (podobno jesteśmy hojniejsi w otoczeniu pachnącym czystością, a smród i fetor zaostrzają nasze opinie). Ostatnio sprawdzono też jak wpływają na nasz system ocen tak zwane produkty ekologiczne. Okazuje się, że nabywanie ich przytłumia nasze altruistyczne skłonności i znacznie zaostrza oceny moralne.
Czyżby wydawanie astronomicznych sum pieniędzy na żywność, mimo iż łączy się to z szlachetnym celem czyli pośrednią ochroną przyrody, kompletnie wyczerpywało nasz limit dobroci i tolerancji?
Trzy cytaty
Elmer Pendell ”Why Civilizations Self-Destruct”: Dlaczego starożytne królestwo Egiptu, wspaniała cywilizacja, rozsypało się w pył w obliczu najlżejszego ataku? Po prostu, mniej zdolni mieli najwięcej potomstwa, a wysoki poziom organizacji społecznej pozwolił takiemu potomstwu przetrwać i samemu się rozmnożyć.”
Herbert Spencer, „Principles of Sociology”: Wykarmianie nicponi kosztem dobrych jest skrajnym okrucieństwem. To jest rozmyślne gromadzenie nieszczęść dla przyszłych pokoleń. Nie ma większej klątwy dla potomków, niż zapisanie im w testamencie powiększającej się populacji imbecyli. Jeśli nie skorygujemy naszego nastawienia co do praw tych, którzy ciągną nas w dół, Stany Zjednoczone Ameryki wkrótce powielą wzór dany przez wcześniejsze (i wymarłe) cywilizacje Zachodniej półkuli: Majów i Inków.
Bertrand Russell : Najinteligentniejsze jednostki mają najmniej potomków, i nie płodzą liczby potomstwa wystarczającej do zachowania ich stałej liczby. Jeżeli nie zostaną odkryte nowe bodźce, aby skłonić je do rozmnażania się, wkrótce będzie ich zbyt mało, żeby dostarczyć inteligencji potrzebnej do utrzymania wysoko technicznego i skomplikowanego systemu. Dalej, musimy się spodziewać, przynajmniej na następnych sto lat, że każde pokolenie będzie z natury głupsze niż poprzedzające je, i stopniowo staniemy się niezdolni do dzierżenia nauki, którą już posiadamy.
Dobre towarzystwo
Bezgraniczna i ślepa złość Żydów przy najmniejszym podejrzeniu, że mogliby utracić monopol na martyrologię. Wygląda na to, że tylko oni mają prawo decydować, kto był ofiarą tej brudnej niemieckiej wojny i tylko oni mogą w tej sprawie orzekać. Cierpienia innych nacji, cierpienia innych ludzi nie mają tu znaczenia.
Dzisiaj ich roszczenia do tej wyłączności poparła Ukraina ( a więc potomkowie dzielnych progermańskich zbrodniarzy z 14 Dywizji Waffen SS-Galizien) oraz Norwegia (a więc potomkowie Quislinga, który w swojej nienawiści do Żydów przeszedł nawet Niemców). Pozostaje mieć nadzieję, że Żydzi będą czuć się dobrze w tym towarzystwie.
Religia
Sens każdej religii polega na tym, że może zaoferować nam zbawienie. Każda religia chce nas zbawiać, ale żeby kogoś zbawić, trzeba mu najpierw udowodnić winę. Człowiek bez poczucia winy nie potrzebuje być zbawiany. Żadna religia nie była tak blisko tego ideału jak chrześcijaństwo w średniowieczu. Wówczas wszyscy czuli się winni i wszyscy chcieli być zbawieni; średniowiecze doprowadziło religijność do absurdu, doczesność stała się jedynie pretekstem do wieczności. Wówczas Kościół przeraził się i zaczął tępić nadgorliwych – monopol na obietnicę zbawienia wymykał się im z rąk.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.