Kochamy dramat. To największa z naszych przyjemności. Możemy oczyścić nasze życie z wielu przeżyć, pozbyt się wielu tęsknot, ale nigdy nie zrezygnujemy z dramatu i za żadną cenę. Dramat powoduje, że krew zaczyna szybciej krążyć w naszych żyłach, przydaje nędzy naszego istnienia nieco wzniosłości, stroi nas w heroiczne szaty, poprawia nasze mniemanie o nas samych. Dramat jest świętem. A my kochamy święto.