Zaraźliwe urojenia

Talent Osipa Mandelsztama prowokował tyleż uznania, co insynuacji i donosów, a życie w ciągłym strachu nie poprawiało jego stanu psychicznego. W pewnym okresie oboje z żoną, Nadią, decydują się, by zasięgnąć porady psychiatry. Po wizycie Nadia poprosiła psychiatrę, by podzielił się z nią opinią na temat stanu zdrowia jej męża. Pacjent żyje w świecie urojeń, powiedział psychiatra. Uroił sobie, że jest poetą. I to wybitnym poetą. Stan ciężki. – Ależ to prawda – odparła Nadieżda. Lekarz przypatrzył jej się podejrzliwie i uważnie: Wie pani, takie urojenia bywają często zaraźliwe.