Socjalne cesarstwo

Cesarstwo Bizantyjskie mogłoby uchodzić za państwo socjalne nawet we współczesnym tego słowa rozumieniu. Obywatele Bizancjum mieli zapewnioną opiekę pod wieloma względami przypominającą tę, jaką dzisiaj roztaczają państwa opiekuńcze. Ludziom biednym wyszukiwano i przydzielano rozmaite prace, między innymi w państwowych piekarniach, gospodarstwach ogrodniczych, na hipodromie i rozlicznych urzędach. Cesarze i osoby zamożne finansowali szpitale, przytułki i sierocińce. Dla kobiet, które chciały zaprzestać prostytucji, funkcjonowały specjalne schroniska. Istniały również  instytucje w których nawracano ze złej drogi upadłe arystokratki. Pijaków uważano za zagrożenie dla społecznego ładu i bezpieczeństwa, stąd zwyczaj zamykania tawern już o godzinie ósmej wieczorem. W państwie prowadzono również intensywną działalność ubezpieczeniową i kredytową, a banki podlegały ścisłemu nadzorowi. Interesujące, że bizantyjski złoty solid, moneta wprowadzona do obiegu jeszcze przez Konstantyna, utrzymywała swą wartość przez niemal dziesięć stuleci! Czy nie była to przypadkiem najbardziej stabilna waluta w historii?