Tryptyk włosko-polski

Salvatore Quasimodo, poeta włoski, członek Włoskiej Partii Komunistycznej, profesor literatury włoskiej w Mediolanie. W Warszawie na II Kongresie Obrońców Pokoju został wybrany w skład Światowej Rady Pokoju. W 1954 sławił wierszami wiersz Stalina, nazywając go „mądrością”, „prostotą”, „południem” oraz „dojrzałością ludzi i narodów”. W 1963 zmienia jednak zdanie i ogłasza, że Stalin to „okrutny człowiek”. Podobnie z Mao Tse-tungiem. W wierszu z lat pięćdziesiątych Quasimodo czyni doniosłe odkrycie i w zachwycie oznajmia światu,  że postać Mao „opromienia” światło, ale w 1969 współczuje chińskim wieśniakom, że „muszą czcić tego Buddę, w którym nie ma nic z komunisty”. Tito jest u Quasimodo raz „bojownikiem”, a innym razem „otyłym rzeźnikiem zachlapanym krwią”. Quasimodo, powielając wyświechtany wzorzec intelektualistów, traktuje Prawdę jako problem czysto stylistyczny; do zastosowania w adekwatnej sytuacji społeczno-politycznej. Cały jego świat to nieustanna huśtawka między hagiografią a bezwzględnym potępieniem. Nagroda Nobla z literatury.

Wisława Szymborska. Jej wiersz „Lenin”: Że w bój poprowadził krzywdzonych/że trwałość zwycięstwu nadał/dla nadchodzących epok/stawiając mocny fundament/grób, w którym leżał ten/nowego człowieczeństwa Adam /wieńczony będzie kwiatami/z nieznanych dziś jeszcze planet. Po śmierci Stalina słowami „Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty, wzmocnić warty u wszystkich bram” wzywała do pogłębienia stalinizmu, wyrażając jednocześnie swój żal z powodu śmierci dyktatora. W tomiku „Dlatego żyjemy” tytuły wierszy mówią same za siebie: „Młodzieży budującej Nową Hutę”, „Na powitanie budowy socjalistycznego miasta”, „Lenin”, „Robotnik nasz mówi o imperialistach”, „Gdy nad kołyską ludowej konstytucji do wspomnień sięga stara robotnica”. Nagroda Nobla z literatury.

Czesław Miłosz. Nagrodzony wiersz Miłosza: Runą w łunach, spłoną w pożarach/Krzyże Kościołów, krzyże ofiarne/I w bezpowrotnym zgubi się szlaku/Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków/O słońce jasne, wodzu Stalinie/Niech władza twoja nigdy nie zginie/Niech jako orłów prowadzi z gniazda/Rosji i Kremla płonąca gwiazda/Na ziemskim globie flagi czerwone/Będą na chwałę grały jak dzwony/Czerwona Armia i wódz jej Stalin/wrogów
odwiecznych swoich obali/ Zmienisz się rychło w wieku godzinie/Polsko, a twoje córy i syny/Wiara i każdy krzyż na mogile/U stóp nam legnie w prochu i pyle.
Polecam również wiersz „Campo di Fiori”, gdzie stara się udowodnić polską znieczulicę na los Żydów, mordowanych w getcie. Po zdradzie komunistycznych pozycji, na emigracji, odmawia współpracy z Radiem Wolna Europa, oceniając je jako nadto katolickie i polskie. Profesura na uniwersytecie Berkeley w Kalifornii. Chętnie przedstawiał się jako litewski nacjonalista, gloryfikując cierpienia współziomków-Litwinów. Pogarda Miłosza dla Polaków wielokrotnie gorszyła podobno nawet Amerykanów. Był to również rzeczywisty powód jego konfliktu ze Zbigniewem Herbertem, bez wątpienia największym polskim poetą dwudziestego wieku i patriotą. Nagroda Nobla z literatury.