Mitrydates VI Eupator, król Pontu, dokonał pierwszej wielkiej czystki etnicznej w dziejach. Jest rok 88 przed naszą erą. Mitrydates wysyła tajne polecenie do wszystkich satrapów i władz miejskich, aby – jak pisze Appian z Aleksandrii w „Historii Rzymskiej – po upływie 30 dni wszyscy równocześnie uderzyli na Rzymian i Italików, żony ich, dzieci, tudzież wyzwoleńców pochodzenia italskiego, zabili ich i ciała nie pogrzebane porzucili, mienie zaś ich podzielili między siebie i króla Mitrydatesa. Równocześnie wyznaczył kary za ich pogrzebanie lub ukrywanie oraz nagrody dla donosicieli i tych, co zabijają ukrywających się. Niewolnikom, którzy zdradzą lub zabiją swoich panów, obiecał wolność, a dłużnikom połowę tego, co byli winni wierzycielom. Rozkazy te rozesłał Mitrydates w tajemnicy wszystkim w tym samym czasie. Kiedy więc nadszedł dzień wyznaczony w całej Azji rozgrywały się różne żałosne wydarzenia. A oto niektóre z nich. Efezyjczycy wywlekli i pozabijali tych, którzy w świątyni Artemidy szukali schronienia, mimo, że się uczepili posągów bogów. Pergamończycy tych, którzy uciekli do świątyni Asklepiosa i nie chcieli ustąpić, lecz uczepili się posągów, pozabijali strzałami z łuków. Adramytteńczycy mordowali wchodząc w morze tych, którzy chcieli ujść wpław, a dzieci topili. Kaunijczycy, którzy po wojnie z Antiochem byli poddanymi Rodyjczyków i przez Rzymian niedawno zostali oswobodzeni, Italów chroniących się u ołtarza Westy w gmachu posiedzeń rady oderwali od ołtarza bogini, zabijali najpierw dzieci w oczach matek, następnie same matki i w końcu ich mężów. Mieszkańcy miasta Tralles pragnąc się uchylić sami od dokonania tego srogiego czynu wynajęli do jego przeprowadzenia dzikiego człowieka, Paflagończyka Teofila. Ten spędził ich do świątyni Zgody i tu zaczął rzeź, przy czym niektórym czepiającym się posągów bogów odrąbał ręce.
Z zimną krwią wymordowano ponad 80 tys. ludzi. Według wielu innych źródeł cyfra była znacznie wyższa i przekroczyła 150 tys. pomordowanych.