Jedną z głupszych paremii, odziedziczonych po Rzymianach, i bezmyślnie wciąż powtarzanych, jest sentencja de gustibus non disputandum. Zakłada ona, że w sferze gustów, czyli wartościowania, nie istnieją żadne prawdy obiektywne do których można się odwołać. I jest to błąd. Ortega y Gasset ma rację mówiąc, że w wypadku gustów podoba nam się pewna wartość (czysta rzecz nie może nam się podobać czy nie podobać), a każda wartość jest przedmiotem niezależnym od naszych kaprysów. Konwencje estetyczne, krytyka sztuki. Gusta dyskutujemy nieustannie, gusta mówią nam bardzo wiele o ludziach, niekiedy aż tak wiele, że – istotnie – nawet nie warto tego dyskutować. Z akcentem na nie warto. Ale można i należy.