Określenie słoma z butów wystaje nie jest bezpodstawne. W dawnej Polsce buty istotnie wyściełano słomą, czyli wiechciami. Z. Gloger w Encyklopedii Staropolskiej pisze, że wiechci używali senatorowie i hetmani; do chłopców, hajduków i pajuków należało co dzień przycinać je albo słomę w ręku wymiąć. Pod koniec czasów saskich, panowie zamienili onuczki na skarpety i meszty tureckie, a wiechcie na podeszwy pilśniowe; wielu jednak utrzymywało, że słoma bardziej ciepło utrzymuje, osusza i co dzień odmieniana – sprzyja ochędostwu.