Pocałunki i opryszczka

Prawie dwa tysiące lat temu cesarz Tyberiusz wprowadził zakaz całowania się w miejscach publicznych. Nie był to wcale przejaw zakłamania czy pruderii z jego strony. Przyświecał mu szlachetny cel: chciał w tej sposób jeżeli nie zwalczyć, to przynajmniej ograniczyć epidemię opryszczki. Z tej krótkiej informacji można wyciągnąć dwa wnioski. Po pierwsze, cesarz miał rację, bo wirus opryszczki istotnie przenosi się przez bezpośredni kontakt, a już szczególnie przez pocałunki, o czym – okazuje się – wówczas także wiedziano. Po drugie, całowanie się w miejscach publicznych nie jest „rewolucyjną zdobyczą” naszych czasów, jak to niektórzy skłonni byliby sądzić.