Déja vu. Choć może się wydawać, że ta „czkawka pamięci” to nic wielkiego, bo przecież od czasu do czasu przydarza się każdemu, gdy przytrafia się często może zamienić życie w piekło. Powtarzające się uczucie, że to samo przeżywa się wciąż i wciąż powoduje, że osoby dotknięte tą przypadłością wycofują się z życia, tracą nim zainteresowanie, zarzucają swoje hobby i towarzyskie kontakty, bo przecież wszystko to już robili, już byli na tych przyjęciach, już rozgrywali ten mecz tenisowy, już widzieli ten film, już przeżyli to czy inne zdarzenie. Pewien emerytowany profesor, który skarżył się lekarzowi na ciągłe wrażenie déja vu, został – bardzo słusznie – skierowany do kliniki zaburzeń pamięci. Natychmiast zaprotestował, że to nic nie da, bo… przecież już tam był. Szach mat.