Józef Jaszowski, „Pamiętnik dowódcy rakietników konnych”, o scenie zaobserwowanej podczas bitwy pod Małym Jarosławcem w czasie kampanii rosyjskiej 24 października 1812 roku: Widziałem tam, raz w życiu, rzadkie zdarzenie, że żołnierzowi, któremu kartacz niżej kolana nogą przestrzelił, chirurgowie pułkowi zaraz nogę pod ogniem nieprzyjacielskim za frontem odjęli, a ten nieszczęśliwy z konia nawet nie zsiadywał, bo mu powiedzieli, że tak będzie sporzej; po czym obaj jego koledzy, trzymając go za barki, omdlałego, konno do ambulansów odprowadzili.