Ty w kraj Syren zajedziesz, czarownic, co zdradzą
Tych wszystkich jacy tylko o nich tam zawadzą;
Szaleniec kto się zbliży, i Syren tych śpiewy
Usłyszy, ten nie ujrzy nigdy, póki żywy
Ni małżonki, ni dziatek, ni ziemi rodzinnej,
Tak go zczaruje śpiew tych syren słodkopłynny
– w dwunastej pieśni Odysei Kirke tymi słowami przestrzega Odyseusza przed Syrenami. Ich śpiew słodkopłynny wprawiał w wibracje kadłuby starożytnych trier i zniewalał żeglarzy. Los tych, którzy nie zdołali oprzeć się syrenim pieśniom był przesądzony. Syreny, czarownice o nieziemsko pięknych głosach, podstępne i zbrodnicze, mogły być jednak metaforą pewnego rzeczywistego zjawiska. Obecnie wielu naukowców utrzymuje, że w dawnych, zamierzchłych czasach w Morzu Śródziemnym żyły humbaki. Jeżeli te przypuszczenia są słuszne, to można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że to ich godowe pieśni, nostalgiczne i tęskne, przywołujące na myśl muzykę kosmicznych sfer, starożytni żeglarze brali za śpiew uwodzicielskich Syren.