Trudno przyzwyczaić się do biedy i nędzy, natomiast do luksusu przyzwyczajamy się nad wyraz szybko i bezboleśnie. Luksus, gdy zaczynamy go doświadczać, niemal niezauważalnie przeobraża się w stały element naszej egzystencji, stając się czymś absolutnie oczywistym i zwyczajnym. I tu czyha na nas pułapka. To, co kiedyś było dla nas luksusem, teraz wydaje się być artykułem pierwszej potrzeby, czymś bez czego nie możemy się już obyć, czego brak zubaża naszą egzystencję, a to z kolei zmusza nas do różnych, przeważnie niechcianych zabiegów i nakłada na nas nowe obowiązki. Posiadanie jest kosztowne w każdym sensie.