Cursus publicus, czyli poczta rzymska, założona w czasach cesarza Augusta, zajmowała się, poza przekazywaniem informacji, również transportem uprawnionych do tego obywateli. Dokumentem upoważniającym do korzystania z usług przedsiębiorstwa państwowego były listy, spełniające rolę biletów, wydawane w Officium de facere evectionem, czyli starorzymskim Biurze Podróży. Istniały listy różnej rangi. Diploma uprawniały jedynie do przejazdu natomiast tractoria, przeznaczone dla wyższych urzędników, zapewniały także pobyt i wyżywienie na stacjach. Całkiem osobny dokument wystawiano na przekaz bagażu, a nazywano go, nie bez poczucia humoru, impedimenta, czyli coś, co przeszkadza. Nazwa ta, niezależnie od ironicznego wydźwięku, zawiera bardzo rzeczową obserwację – bagaż nie ułatwia podróży. Podróż bez bagażu jest lżejsza, przyjemniejsza i szybsza. W tej materii, mimo wielu ułatwień, niewiele zmieniło się przez ostatnie dwa tysiące lat. Bagaż jest wciąż impedimenta.