John Eldredge, „Dzikie serce, tęsknoty męskiej duszy”: „Skąd bierze się tyle samotnych kobiet, tyle dzieci wychowujących się bez ojców, tak niewielu prawdziwych mężczyzn? – Świat zapełniony jest karykaturami męskości. Jak to się dzieje, że mężczyźni, zaglądając do swoich serc, nie odkrywają niczego mężnego, niebezpiecznego, a znajdują głównie gniew, żądzę i strach? Większość mężczyzn prowadzi życie w cichej rozpaczy. Są albo bierni, albo gwałtowni. Realne życie przeciętnego mężczyzny wydaje się odległe o cały kosmos od pragnień jego serca. Nie stacza żadnej bitwy, chyba że mamy na myśli uliczne korki, narady, kłótnie czy rachunki. Tęskni za Piękną, ale bez swojego dzikiego i namiętnego serca nie potrafi jej znaleźć, walczyć o nią ani jej zatrzymać. Choć czuje do kobiety silny pociąg, nie wie, jak o nią walczyć, ani że w ogóle ma o nią walczyć. Nie ryzykujemy, nie walczymy i nie ratujemy Ewy. Naprawdę jesteśmy jak drewniane kołki”.