Romantyzm po szwedzku

W szwedzkim systemie funkcjonuje dość unikalna zasada jawności, pozwalająca na wgląd w niemal wszystkie dokumenty publiczne (tzw. offentliga handlingar). Istnieje też Lönekollen, czyli dostępna dla wszystkich dygitalna usługa za pomocą której można anonimowo, łatwo i dyskretnie sprawdzić, ile kto zarabia. Nie ma wymogu, aby uzasadniać czy wyjaśniać swoje zainteresowanie stanem czyjegoś konta. Wystarczy wejść na strony internetowe Lönekollen i po uiszczeniu wręcz symbolicznej opłaty (zaledwie kilkanaście koron) otrzymuje się dostęp do żądanych informacji.

Dzień zakochanych, walentynki, nazywają się po szwedzku Alla hjärtans dag. Z okazji tego dnia wyżej wspomniana witryna Lönekollen, dzięki której szybko możesz podpatrzeć, kto ma ile w portfelu, natrętnie proponowała w tym roku walentynkowe usługi prewencyjne głosząc, że dzięki nim walentynkowa randka, zwłaszcza z kimś dopiero co poznanym, będzie udana i  bezpieczna, bowiem zdobędziesz pewność, że osoba, która zaprosiła cię na walentynkowy obiad czy kolację, będzie w stanie zapłacić rachunek – jeśli nie za was oboje to przynajmniej sama za siebie. Co ciekawe, wielu ludzi – komentując tę reklamę – wyraziło swój zachwyt uznając, że jest bardzo … romantyczna.

To prawda, że czas generuje zdarzenia. Gdybym nie dożył mego wieku, nie dowiedziałbym się nigdy, że zaglądanie do czyjegoś portfela może być romantyczne.