Nasi chłopcy hitlerowcy

Nasz szwedzki znajomy, gdy w dyskusji potępiamy Niemców i bezmiar ich zbrodni w czasie 2 wojny światowej, broni ich przywołując niemieckie osiągnięcia w kulturze, a więc Bacha, Beethovena, Goethego, Wagnera, Manna. Najwyraźniej uznaje, że V Symfonia oraz Toccata i Fuga d-moll Bacha są w stanie usprawiedliwić bez mała 7 i pół miliona ludzi pomordowanych przez Niemców w obozach koncentracyjnych. Veritas numquam perit, mawiali Rzymianie, ale i to już nieaktualne – z czasem ginie i Prawda. Dzisiaj czytam w Necie, że Muzeum Gdańska w porozumieniu z Muzeum II Wojny Światowej zorganizowało wystawę „Nasi chłopcy” – jest to wystawa o żołnierzach III Rzeszy rodem z Pomorza. Jeżeli „nasi chłopcy z Wehrmachtu i SS” mają także stać się bohaterami naszej historii, to gdzie umieścimy naszych prawdziwych chłopców, tych, którzy oddali życie za naszą wolność? Vae victis – nie mają prawa nawet do swojej pamięci.