Wczoraj kolejny akt terroru w Londynie. Najpierw dobrze już wypróbowany numer z samochodem miażdżącym ludzi na chodnikach, a potem trójka zdurniałych islamistów biegająca z nożami po ulicach i zarzynających ludzi jak barany czy owieczki. Wielu zabitych, wielu ciężko rannych.
W odpowiedzi Europa wystawiła silną drużynę złożoną m.in. z Ariany Grande, Coldplay, The Black Eyed Peas, Justina Bieber, Miley Cyrus, Take That, Katy Perry, Ushera, Pharrella Williamsa, Robbie Williamsa, Mumford and Sons, Little Mix, etc. manifestując w ten sposób nasze przywiązanie do wolności, tolerancji i demokracji. Naturalnie, jak jeden mąż europejscy przywódcy nadesłali kondolencje i wyrazili swoje najwyższe oburzenie.
Jestem przekonany, że taka riposta musiała być dla islamistów straszna i część z nich zapewne umarła skręcając się ze śmiechu.
Dzisiaj rano w szwedzkiej telewizji dyskusja o technicznych sposobach uniemożliwienia terrorystycznych aktów z użyciem samochodów. Jakaś ogłupiała dziennikarka proponuje ustawienie na ulicach wielkich betonowych bloków (sic!). Uczestniczący w dyskusji policjant informuje ją, że jest to niemożliwe, bo przecież samochody dostawcze, karetki pogotowia oraz straż pożarna … Zapytany o ewentualne inne rozwiązania opowiada z całą powagą, że czekają właśnie na propozycje w tej sprawie ze strony społeczeństwa. Mam taką propozycję. Czemu nie zorganizować kolejnej „krucjaty dziecięcej” zamiast bezskutecznie organizować koncerty charytatywne? Mamy w tym względzie bogate doświadczenia i choć trzy poprzednie krucjaty trudno zaliczyć do udanych, to może obecnie mogłoby się to jednak powieść, zwłaszcza z Arianą Grande i Miley Cyrus na czele. Czystość, prawość i niewinność zwyciężają zawsze, czyż nie?
Nigdy jeszcze, w całej swojej 2000 letniej historii, Europa nie była tak skretyniała, śmieszna i żałosna jak obecnie.