György Dózsa. Przywódca powstania ludowego na Węgrzech i w Siemiogrodzie w 1514 roku. Po upadku powstania został pojmany, skazany i poddany karze, która była bodaj najokrutniejszą egzekucją XVI w. Dózsę posadzono na żelaznym tronie. Pod tronem płonął ogień, na głowę skazańca włożono rozpaloną do czerwoności koronę, a do ręki wciśnięto rozgrzane berło. Kaci powoli szarpali jego ciało gorącymi szczypcami. Nie był to koniec jego męki. Na miejsce kaźni sprowadzono jego podwładnych i brata, każąc im gryźć i zjadać jego ciało. Odmowa kończyła się poćwiartowaniem na oczach pozostałych. W ten sposób skończył życie brat Dózsy, a pozostali, ci, którzy wykonali rozkaz, zostali puszczeni wolno. Upieczony żywcem i pożarty przywódca wreszcie zmarł. Reżyserem tego makabrycznego spektaklu był Jan Zápolya, wojewoda siedmiogrodzki i przyszły król Węgier, brat Barbary Zapolyi – żony Zygmunta Starego i królowej Polski.