Dwa cytaty

Dwa cytaty z „Dziennika” braci Goncourt: Rozglądam się po moim salonie i myślę sobie, że człowiek nie rodzi się ze smakiem, ale go się uczy. Smak wymaga edukacji i ćwiczenia, to dobry nawyk; mój odźwierny podziwia ordynarne złocenia, prostackie formy, krzykliwe kolory – i ja miałbym wierzyć, że piękno jest czymś absolutnym, a doskonałe twory inteligencji są w zasięgu wszystkich?

Berlin wygląda jak koszary zbudowane w Ameryce. Ulice pod sznur; pałace mają kamienne hełmy, posągi na mostach wzywają do bohaterskich czynów. Położony pośrodku płaskiej i jałowej równiny wydaje się przy tym szkołą wojskową na jakimś Polu Marsowym, przykrytą trójgraniastym kapeluszem Fryderyka.