Nieodwzajemniona miłość

Francuski muzyk Julien Gauthier od dawna marzył o zwiedzeniu Północno-Zachodnich Terytoriów Kanady. Planował wyprawę niemal trzy lata. 44-letni kompozytor zamierzał nagrywać odgłosy dzikiej przyrody i wykorzystać to podczas tworzenia kolejnego dzieła.

Spełnił swoje marzenie, ale rankiem trzynastego dnia wyprawy zaskoczył go niedźwiedź drapieżnik. Gauthier, ledwo obudzony, nie zdołał uciec. Niedźwiedź zaciągnął go w głąb lasu i niedźwiedzim zwyczajem … rozszarpał.

Dyrektor Orchestre Symphonique de Bretagne, w której pracował Gauthier napisał, że muzyk przez swoją twórczość chciał przekazać słuchaczom swoją miłość i szacunek dla natury. Niestety, najwyraźniej nie wiedział albo zapomniał, że wszelka miłość do natury jest miłością nieodwzajemnioną. Natura nic nie wie ani o miłości ani o szacunku.