Historia bywa często ironiczna. W tej historii najpierw jest wenecjanin Casanova, twórca francuskiej loterii pieniężnej. Loteria ta stanie się potem kluczową dla funkcjonowania Ècole Militaire w Paryżu. Nauka w Ècole Militaire nie była bowiem tania – roczne czesne kadeta wynosiło 4282 liry, co podobno odpowiada sumie 40 tysięcy dolarów. Potrzebne były dotacje i tutaj z pomocą przychodzi loteria; część zysków z loterii finansowała utrzymywanie Ècole Militaire. W ten prosty sposób genialny pomysł Casanovy umożliwił edukację wojskową także tym, których inaczej nie było na to stać. Jednym z nich okazał się Korsykanin Napoleon Bonaparte. Epilog ten historii ma miejsce w roku 1797, gdy Napoleon, wychowanek Ècole Militaire, sprawia, że Republika Wenecka przestaje istnieć. Francuzi bezlitośnie grabią miasto, palą Bucentaura, wspaniałą galerę weneckich dożów, cztery konie z brązu, umieszczone ponad bazyliką św. Marka, przenoszą do Paryża, z Piombi, gdzie Casanova spędził ponad pół roku, uwalniają trzech więźniów i likwidują getto. Wenecja bauty i morrety, kasyn, nieustannego karnawału, wytwornych kobiet, romansów, tajemniczych i rozpustnych zakonnic, bali i orgii, jedyna prawdziwa miłość Casanovy, staje się w rok później nudną i smutną prowincją austriacką z germańską walutą i germańskim drylem. Miłość zawsze zabija to, co kocha – całkiem jak w kiepskim melodramacie.
***
Giacomo Casanova przez całe swe życie usiłował zdobyć przynależne mu miejsce wśród weneckiej arystokracji. Na próżno. Nigdy nie został zaakceptowany. Ale to on, Casanova, przetrwał. Wenecja upadła, jej sto osiemnasty doża zamknął się w swoim pałacu niczym w dobrowolnym więzieniu, nie opuszczając go już do końca życia, a Libro d`Oro, Złotą Księgę arystokracji, spalono.