Mór Jókai, powieść „Złoty człowiek”: Kobiety mahometańskie nie biorą udziału w życiu religijnym; nie mogą być obecne na nabożeństwach, które są przeznaczone wyłącznie dla mężczyzn, nie mają dla nich znaczenia tablice Mehrab wskazujące Mekkę, nie obowiązują ich obmywania Abdestan ani Guezuel ani Thueharet; ani też post Ramazana, ani święto Bejrama; nie pielgrzymują do Mekki, nie całują kamienia gładzącego grzechy, nie piją ze studni Zenzemeta, kapłan ich nie zaprzysięga, nie uczy, nie konfirmuje, nie spowiada – nie mają nawet duszy; po śmierci nie czeka na nie inny świat; nie przychodzi do nich w chwili zgonu anioł Azrael, który duszę odłącza od ciała, a aniołowie Monkar i Nakir nie wypytują ich, co dobrego, a co złego uczyniły podczas ziemskiego życia. Nie zostają wykąpane w źródle Izmaila ani wtrącone do jaskini Morhuta, a trąba anioła Izrafila nie wezwie ich w dniu zmartwychwstania; na ich czole nie zostaje wypisane słowo „mumem” (wierna), nie przebiegają przez most Alszirat, nie zostają wtrącone do siedmiu piekieł, z których najłagodniejsze to Gehenna, a potem następują Ladhana, Hotama, Sair, Sakar, Jahim i Al-Hwija – każde coraz gorętsze. Kobiety mogą się piekła nie obawiać, ale za to nie dostaną się też do raju w cień drzewa Tuba, gdyż tam są one mężczyznom niepotrzebne; każdy mężczyzna ma tam swoich siedemdziesiąt siedem hurys o wiecznej młodości.