Złodzieje

Dom jest naszym ostatnim schronieniem, adytonem, naszą opoką, miejscem prywatnym i najintymniejszym, naszą ucieczką i naszym bezpieczeństwem. Z tego powodu złodziei włamujących się do naszych domów karałbym najostrzej. To świętokradcy, przestępcy niczym nie różniący się od morderców, bestie, które zabijają całą świętość i czystość  domu, jego niepokalanie, jego sacrum. Dom zbezczeszczony przez złodzieja obdziera nas z poczucia bezpieczeństwa, pozbawia ostatniego azylu, wystawia na pastwę pierwotnego zła. Jeżeli zostanę okradziony w pociągu, na ulicy, w metrze tracę pieniądze, być może dokumenty, rzeczy odnawialne. Jeżeli okradziony zostanie mój dom, tracę coś, czego już nigdy nie odzyskam, tracę jakąś część mego życia. Złodziei, włamujących się do naszych domów, należałoby karać równie surowo jak morderców, bo w istocie są mordercami.