Chamfort. Sébastien-Roch Nicolas. Znakomity aforysta i wielki entuzjasta Rewolucji. Później, przerażony terrorem, dołączył do Moderatów i został zadenuncjowany w Komitecie Bezpieczeństwa Ogólnego. „Bądź moim bratem albo cię zabiję”, jedno z jego powiedzeń, celnie podsumowujące koncepcję Terroru dotyczącą rewolucyjnej zasady braterstwa. Zwolniony z więzienia, ale nie mogąc znieść niepewności i perspektywy ponownego uwięzienia, we wrześniu 1793 roku zamknął się w swoim gabinecie i strzelił sobie w twarz. Pech chciał, że pistolet zepsuł się. Kula strzaskała mu nos i wybiła oko, lecz przeżył. Podcina więc sobie brzytwą żyły, kaleczy się dotkliwie, jego kamerdyner znajduje go nieprzytomnego w kałuży krwi, zostaje odratowany. Podyktował tym, którzy przybyli, aby go aresztować, znaną deklarację: Moi, Sebastien-Roch Nicolas de Chamfort, déclare avoir voulu mourir en homme libre plutôt que d’être reconduit en esclave dans une maison d’arrêt („Ja, Sebastien- Roch Nicolas de Chamfort, oświadczam, że wolę raczej umrzeć jako wolny człowiek niż pozostać niewolnikiem w więzieniu.”), którą podpisał własną krwią. Od tego czasu aż do śmierci w następnym roku, a śmierć zajęła mu siedem potwornych miesięcy, bardzo cierpiał. Opiekował się nim żandarm, któremu codziennie płacił koronę.