Wu-wei

Chińska zasada wu-wei, zasada niedziałania, zawsze wydawała mi się jakimś rozwiązaniem. Z biegiem lat nabrałem pewności, że nie-postępować byłoby – zakładając, że taka opcja jest w ogóle możliwa w praktyce czyli w życiu – jedyną prawdziwie słuszną metodą postępowania, albowiem wszystko, co czynimy, absolutnie wszystko obraca się zawsze przeciwko nam. Za wszystko zmuszeni jesteśmy zapłacić, prędzej czy później, w ten czy inny sposób, świadomi tego albo nie. Nie da się żyć i działać nie ponosząc za nasze działanie, niezależnie od tego, czy będą to czyny poważne i znaczące czy bagatelne, żadnych konsekwencji. Niekiedy płacimy natychmiast, czasem zabiera to wiele, wiele lat, ale wraca do nas wszystko, czemu nadaliśmy jakąkolwiek formę istnienia, co wprawiliśmy w ruch, co powołaliśmy do życia – rozmyślnie, nieświadomie czy choćby przypadkiem. Intencje czy skala naszych działań są bez znaczenia – każdy akt działania, niczym wyrzucony przez nas bumerang, szybuje w życie i choć znika gdzieś poza naszym horyzontem widzenia, docierając do celu lub też mijając się z nim, powodując takie czy inne skutki, zawsze zatacza łuk i powraca do nas, w tej czy innej formie. Jego lot, jego podróż może trwać długo, czasem dłużej niż trwa nasze życie i tylko wtedy udaje nam się uniknąć ponownego spotkania i związanych z tym konsekwencji. Jednak każdy czyn, jak kamienny prostopadłościan domina, raz popchnięty, oddziaływuje na inne, tworząc nowe i nieprzewidywalne konstelacje, a te powracają, lądując u naszych stóp jak wezwanie do zapłaty. Paradoksem, sprzecznym z większością życiowych teorematów, jest jednak to, że płacimy nie tylko za czyny złe, ale i za dobre, bo nigdy nie wiadomo, jaki kształt przybierze ostatecznie to, co zainicjowaliśmy działaniem. Fraktale, które tworzy życie, nie noszą żadnych moralnych etykietek. Pojęcia dobro-zło, moralne-niemoralne, właściwe-niewłaściwe to społeczne miary i instrumenty. Życie nie ocenia. Życie staje się i toczy. Albo go nie ma.

Chińczycy przeczuwali naszą daremność. Przeciwieństwem wu wei jest yu wei – działanie. Znak yu utworzony jest z dwóch znaków: ręki i księżyca, co znakomicie podkreśla bezcelowość każdego działania. Yu oznacza bowiem chwytanie księżyca, tak jakby możliwe było księżyc schwytać i przywłaszczyć. Wu wei jest więc czymś więcej niż tylko nie-chwytaniem, nie-działaniem, bo pozytywną akceptacją nieuchwytności i zmienności nad którymi nigdy nie będziemy panować.