Czy śpimy, by odpocząć czy może raczej, by zapomnieć? Budząc się rano mamy przecież złudzenie, że coś rozpoczynamy, że przed nami nowy, inny dzień. Nie jest to jednak ani nowy ani inny dzień. To wciąż ten sam dzień, to samo życie, to samo istnienie. Spróbuj nie spać całą noc. Gdy nadejdzie poranek i rozpocznie się to, co nazywamy kolejnym dniem łatwo spostrzec, że jest to ten sam dzień, że rzeczywistość nie ma żadnej cezury, że wczoraj i dziś to tylko nazwy, które maskują przerażającą ciągłość istnienia. To jednak, że żyjemy, że znosimy życie zawdzięczamy właśnie tej nieciągłości, która pozwala zapomnieć. Być może nie śpimy więc po to, by odpocząć.