Myśl dla Kristinaki

Czy śpimy, by odpocząć czy może raczej, by zapomnieć? Budząc się rano mamy przecież złudzenie, że coś rozpoczynamy, że przed nami nowy, inny dzień. Nie jest to jednak ani nowy ani inny dzień. To wciąż ten sam dzień, to samo życie, to samo istnienie. Spróbuj nie spać całą noc. Gdy nadejdzie poranek i rozpocznie się to, co nazywamy kolejnym dniem łatwo spostrzec, że jest to ten sam dzień, że rzeczywistość nie ma żadnej cezury, że wczoraj i dziś to tylko nazwy, które maskują przerażającą ciągłość istnienia. To jednak, że żyjemy, że znosimy życie zawdzięczamy właśnie tej nieciągłości, która pozwala zapomnieć. Być może nie śpimy więc po to, by odpocząć.

Białkówka

Konsekwencje tego, że tylko my mamy w oku białko. To ono sprawia, że widać, na co patrzymy, a przez to nasze uczucia i zamiary stają się mniej czy bardziej jawne, że da się je odgadnąć, niekiedy zobaczyć. Z naszych oczu można wiele wyczytać. Nasze oczy opowiadają. Ujawniają to, co przeżywamy. Podpowiadają, co zamierzamy uczynić. Nasze oczy są stworzone do dialogu. Białkówka to gruba i mocna błona łącznotkankowa gałki ocznej. Biała i nieprzezroczysta, od przodu przechodzi w rogówkę, do jej przedniej części przyczepione są mięśnie poruszające gałką oczną; widoczna jest jako białka oczu. U zwierząt nie istnieje ze względów czysto „strategicznych”. Zdradzałaby, na kogo patrzą. Zmniejszałaby ich szanse na sukces w śmiertelnym pojedynku. Paradoksalnie pojawienie się białkówki jest więc związane z tym, że u człowieka to nie agresja jest najważniejsza. Owszem, my też walczymy, my też zabijamy, ale jednocześnie nie potrafimy żyć bez bliskiego kontaktu emocjonalnego z drugim człowiekiem, bowiem tylko w nim możemy znaleźć potwierdzenie naszego własnego istnienia. Zwierzęta tego nie potrzebują.