Umysł kruka

Bernd Heinrich, „Umysł kruka”: W rzeczy samej doskonale pamiętam euforię, którą pewnej nocy odczułem przed zaśnięciem, gdy bez końca ćwiczyłem w myśli poruszenia ciała związane z pływaniem delfinem, i nagle poczułem, że wiem, jak się to robi. Kiedy rano wskoczyłem do basenu, okazało się, że rzeczywiście umiem pływać delfinem. Każdy sportowiec doskonale zna współzależność aktywności fizycznej i umysłowej i w celu poprawienia koordynacji stosuje trening mentalny. Właśnie to jest myślenie. Każdy krok stawiany na nierównym gruncie wymaga uświadomienia sobie, gdzie należy postawić stopę. Im dłuższa i im bardziej nieprzewidywalna wyprawa, tym więcej trzeba użyć świadomości, by dotrzeć do celu najszybszą i możliwie prostą drogą. Kiedy w nocy śnimy o tym, że skaczemy, nogi mogą podrygiwać niczym łapy kota. Kiedy śnimy o wspinaczce na drzewo zakończonej spadnięciem, możemy raptownie poruszyć ramieniem. Poruszenia naszych ciał, o ile nie na wskroś wyćwiczone, wypływają ze świadomości, z przedstawienia umysłowego. W tym wypadku świadomość to monitorowanie schematów motorycznych, będących preferowanymi ciągami neuronów centralnego układu nerwowego.