Zwyczajny sadyzm

Nasze życie. Jesteśmy świadomi nie tylko tego, czym i jakie ono jest, ale i tego, że mogło ono być zupełnie inne, że mogliśmy przeżyć je całkiem inaczej, że mogliśmy być kimś innym. To, właśnie to, świadomość, że mogliśmy być kimś innym – żadna inna żywa istota nie jest wydana na pastwę doświadczenia tak okrutnego i tak bezprzykładnie sadystycznego.

Umysł kruka

Bernd Heinrich, „Umysł kruka”: W rzeczy samej doskonale pamiętam euforię, którą pewnej nocy odczułem przed zaśnięciem, gdy bez końca ćwiczyłem w myśli poruszenia ciała związane z pływaniem delfinem, i nagle poczułem, że wiem, jak się to robi. Kiedy rano wskoczyłem do basenu, okazało się, że rzeczywiście umiem pływać delfinem. Każdy sportowiec doskonale zna współzależność aktywności fizycznej i umysłowej i w celu poprawienia koordynacji stosuje trening mentalny. Właśnie to jest myślenie. Każdy krok stawiany na nierównym gruncie wymaga uświadomienia sobie, gdzie należy postawić stopę. Im dłuższa i im bardziej nieprzewidywalna wyprawa, tym więcej trzeba użyć świadomości, by dotrzeć do celu najszybszą i możliwie prostą drogą. Kiedy w nocy śnimy o tym, że skaczemy, nogi mogą podrygiwać niczym łapy kota. Kiedy śnimy o wspinaczce na drzewo zakończonej spadnięciem, możemy raptownie poruszyć ramieniem. Poruszenia naszych ciał, o ile nie na wskroś wyćwiczone, wypływają ze świadomości, z przedstawienia umysłowego. W tym wypadku świadomość to monitorowanie schematów motorycznych, będących preferowanymi ciągami neuronów centralnego układu nerwowego.

My i nużeńce

Wszystkie zapewnienia, że świat mógłby doskonale obejść się bez człowieka, zwłaszcza takie zapewniania ze strony naukowców, wydają mi się śmieszne. Naturalnie, że tzw. świat mógłby obejść się bez nas. Obywał się bez nas przez miliardy lat. Tylko, że wówczas nie było świata. Świat nie istniał, bo nikt i nic nie mogło potwierdzić jego istnienia. O istnieniu można mówić wyłącznie wówczas, gdy da się je poświadczyć. I to właśnie my, ludzie, poświadczamy istnienie tego świata, to my uwierzytelniamy go, to my obdarowujemy go istnieniem. Nie istnieje coś, czego nikt i nic nie potwierdza, czego nikt i nic nie uwierzytelnia. Drzewa, muchomory i dziobaki nie poświadczają istnienia świata, podobnie jak nużeńce nie poświadczają naszego istnienia. Dziobaki i nużeńce nie mogą poświadczyć nawet własnego istnienia. Jedynie my posiadamy świadomość. Likwidując nas, świat popełniłby samobójstwo – przestałby istnieć. Możliwe więc, że jesteśmy, jak to określa Cioran, herezją natury, aberracją, ale i możliwe też, że jesteśmy aberracją wyprodukowaną przez naturę tylko w tym celu, by mogła zaistnieć. Bez nas nigdy nie nabyłaby istnienia. Przestańmy więc z uporem idiotów powtarzać, że należymy do Natury. Już nie.  

Nabokov

V. Nabokov na pytanie, co różni nas od zwierząt: Świadomość świadomości istnienia. Innymi słowy, jeżeli nie tylko wiem, że jestem, lecz też wiem, że to wiem, wówczas należę do rodzaju ludzkiego. Wszystko inne z tego wynika – chwała myślenia, poezja, wizja wszechświata. Pod tym względem małpoluda dzieli od człowieka nieporównywalnie większa przepaść niż amebę od małpoluda. Różnica między pamięcą małpoluda a pamięcią człowieka jest taka jak różnica między znakiem & a Biblioteką British Museum.

Mózg

”Mózg – tajemniczy kosmos” Ernst Poppel, Anna Lydia Edingshaus:  „Cokolwiek jest reprezentowane w świadomości, podlega analizie z punktu widzenia ważności dla organizmu. Także oceny emocjonalne podlegają zasadzie modularności; różne emocje opierają się na odpowiednich programach neuronalnych w mózgu. Nawiasem mówiąc, przekonanie, że istnieje stan świadomości wolny od emocji, jest błędem. W każdym stanie świadomości jest przynajmniej implicite zawarta emocjonalna ocena”.

I tyle z naszej bajki o obiektywizmie.