Ostatnie badania naukowe potwierdzają, że na skutek zbyt intensywnej pracy umysłowej w mózgu kumulują się szkodliwe substancje, które w poważnym stopniu mogą zaburzać jego funkcjonowanie. Chodzi o wydzielanie się kwasu glutaminowego (w naszych organizmach występuje zazwyczaj w formie anionu nazywanego glutaminianem). To najważniejszy neuroprzekaźnik pobudzający w układzie nerwowym. Od jego aktywności zależą między innymi procesy uczenia się i zapamiętywania, pod jego wpływem podejmujemy decyzje, zwłaszcza emocjonalne – jednocześnie jego zbyt wysokie stężenie zabija komórki nerwowe i może prowadzić nawet do zaburzeń psychicznych. Naukowcy radzą, by przy intensywnym wysiłku intelektualnym, na przykład w trakcie pracy twórczej, stosować częstsze przerwy, podjąć się jakiegoś wysiłku fizycznego lub – co czyniło wielu znanych pisarzy i filozofów – odbywać solidne spacery czy uciekać w sen, a przynajmniej krótkie drzemki, bowiem w czasie snu nadmiar glutaminianu jest z mózgu usuwany.
Potwierdza to tylko dobrze już znaną prawdę, że mózg – wbrew naszym optymistycznym i naiwnym przekonaniom – wcale nie jest stworzony do myślenia, a myślenie wybitnie nam nie służy.