Okategoriserade
-
Ostatnio Unia Afrykańska coraz głośniej domaga się reparacji za dawny handel niewolnikami i wszystkie kolonialne krzywdy. Komisja Reparacyjna wyliczyła straty na astronomiczną sumę 1,37 biliarda dolarów. Ich żądania dotyczą głównie rekompensaty finansowej, ale też formalnego uznania nadużyć i reformy w międzynarodowych instytucjach, przez co należy rozumieć znacznie większej ilości miejsc dla przedstawicieli Afryki w ONZ. Czy słusznie? Wbrew temu, co sądzą
-
Dzisiaj mamy sławnych pisarzy, ale nie ma pisarzy wielkich. Są znakomici wykonawcy, ale nie ma już wielkich kompozytorów. Są świetni aktorzy, nie ma jednak wielkich dramaturgów. Jest malarstwo, ale nie ma wielkich malarzy. Powód? W świecie, gdzie wszystko jest względne, nie może powstać nic wielkiego. W świecie, gdzie wszystko jest względne wielkie są tylko stadiony
-
Kenneth Ewart Boulding, amerykański ekonomista, edukator, działacz pokojowy i filozof uważał, że każdy, kto wierzy w nieograniczony rozwój czegokolwiek fizycznego na fizycznie skończonej planecie, jest albo szaleńcem albo ekonomistą”. Ta myśl mnie przekonuje.
-
Przypadkiem Józef Hen, polski pisarz z żydowskim rodowodem, fragmenty jego dzienników. Zaskakuje mnie z jaką nadzieją co roku wyczekuje na decyzje Komisji Noblowskiej, jaki jest podniecony i zdenerwowany. Pisze o tym niby lekko, ale wyczuwa się, jak ciężkie to dla niego przeżycie. I ten zawód, którego nie potrafi ukryć, że i tym razem też został
-
Dzisiaj miną 44 lata od dnia wprowadzenia stanu wojennego w Polsce (północ między 12 a 13 grudnia 1981, z soboty na niedzielę). Tej przeraźliwie mroźnej i śnieżnej nocy miałem 30 lat. Moja żona miała 32 lata, a nasz syn 5 lat. Tej nocy, bezprawnie wyrwany z mego życia, znalazłem się w więzieniu. Było to bez
-
Sprzedawca ze sklepiku z tytoniem miał rację. Mój hotel nie zdążył umknąć zbyt daleko. Znalazłem go bez trudu, chociaż teraz, obrócony o jakieś dwadzieścia, może trzydzieści stopni, wyglądał z tego kąta nieco inaczej i niewiele brakowało, a byłbym go przeoczył. Inna sprawa, że hotelowy budynek, poza nieznośnie koślawym neonem na dachu, którego litery wydają się
-
W foyer hotelu zauważyłem, że moja paczka papierosów jest już niemal pusta. W recepcji powiedziano mi, że nie prowadzą sprzedaży tytoniu, ale dokładnie naprzeciwko hotelu, po drugiej stronie ulicy, znajduje się doskonale zaopatrzony butik z papierosami. I tak było. Znalazłem tam nawet moje ulubione Morleye. Opuszczając sklep, zastygłem ze zdziwienia. Mój hotel, który znajdował się
-
Dla młodego człowieka rok jest niemal wiecznością, dla ludzi starych mgnieniem oka. Co powoduje, że czas wydaje się przyśpieszać wraz z upływem lat? Nauka utrzymuje, że złudzenie to wywołane jest „zmniejszeniem gęstości pamięci”, przez co należy rozumieć, że z latami mózg koduje coraz mniej detali dnia codziennego, mapa naszych wspomnień nie jest już tak wypełniona,
-
Ten gołąb nieustannie przylatywał na mój parapet. Gruchotał na nim, zasrywał go, gził się z gołębicami, bezczelnie zwabiając je na mój parapet, całkiem jakby to była jego prywatna garsoniera. Kompletnie ignorował moje protesty, klaskanie w dłonie, pokrzykiwania czy wymachiwanie ramionami – manifestacyjnie odwracał się ogonem do mnie i udawał, że ani mnie nie widzi ani
-
Dzisiaj nie chodzi już o arcydzieło. Symbolem naszych czasów jest przebój, produkt jednorazowego użytku, celulozowa chusteczka higieniczna, którą wyrzucamy natychmiast po wytarciu nosa. W tej sytuacji ideałem musi więc być taki czytelnik, który nie poświęca zbyt wiele czasu na jedną i tę samą książkę. W kolejce czekają wciąż następne i następne, a i ich istnienie
-
Tego dnia pisało mi się wyjątkowo sprawnie, może pogoda, dobre ciśnienie, nastrój, tak czy owak chemia była mi życzliwa. Słowa pojawiały się same, bez kaprysów i ociągań, zdania miały przyjemną talię i zgrabne nogi. Tego dnia naprawdę czułem, że mogę zrobić kawał roboty. Siedziałem przy oknie wychodzącym na dachy, słońce, na biurku pootwierane książki, fiszki
-
Słowo „zresztą”. Lubię zawartą w nim nutę szlachetnej nonszalancji, sugestię, że istnieje coś więcej, ale – mimo iż może to być ważne – wcale nie jest konieczne czy niezbędne, by to rozwijać i wystarczy jedynie napomknąć, bez nadawania temu szczególnego znaczenia. Słowo to nie zawiera żadnej alternatywy logicznej, nie rozsądza, nie jest zasadnicze, nie pragnie
-
Mylą się ci, którzy uznają sarkazm za postawę – prawdziwy sarkazm jest sztuką. Flawiusz Julian, zwany Apostatą, cesarz rzymski panujący w latach 361–363 i filozof, władał nią zdaje się perfekcyjnie. Był jednym z nielicznych władców, którzy w walce z chrześcijaństwem nie stosowali prześladowań i nie posuwali się do okrucieństwa. Przeciwnie, za wszelką cenę unikał egzekucji
-
Ernst Jünger „Promieniowania”: Kto myśli pojęciami, nie zaś obrazami, popełnia wobec języka takie samo okrucieństwo jak ten, kto widzi tylko kategorie społeczne i nie dostrzega ludzi.
-
Z powodzeniem uczłowieczyliśmy zwierzęta, ptaki i robaki, ale sami nie staliśmy się ani odrobinę bardziej ludzcy.
-
Kolorowe, krzykliwe, operetkowe mundury żołnierzy dawnych epok. Przypominały stroje maskaradowe, ubiór na świąteczny korowód, na bal przebierańców. Były niewygodne i sztywne, choć niewątpliwie bardzo wdzięczne dla oczu widzów oraz twórców uprawiających malarstwo batalistyczne, obecnie niemal całkowicie już zapomniane. Takie umundurowanie miało swoje walory estetyczne, było szykowne i finezyjne, ale praktyczne z całą pewnością nie było.
-
To, co mnie zawsze zdumiewało i urzekało w mitologii greckiej: ich bogowie są zarówno sędziami, jak i stroną sporu. Ta ich podwójna rola i dwuznaczność w ich decyzjach oraz postępowaniu. Ich bogowie są skrojeni na miarę każdego z nas, jak my balansują na skraju własnych przepaści, niedoskonali, ale jakże bliscy nam i sympatyczni.
-
Kardynalnym warunkiem elegancji jest spokój. Nic, co podryguje, skacze, trzęsie się, dygocze, rzuca się, wygina, szarpie, tarza się, kręci i wije, nie jest i nie może uchodzić za eleganckie. Eleganckie podrygi czy elegancki dygot to oksymoron, jedno zaprzecza drugiemu i wyklucza się wzajemnie. Lubię obserwować sceny z chanoyu, japońskiej ceremonii picia herbaty, gdzie każdy moment,
-
Lista przedmiotów, które w ciągu ostatnich dziesięcioleci dyskretnie wypisały się z naszej rzeczywistości, jest długa i powiększa się z każdym miesiącem. Zniknięcie jednych zauważamy, odczuwamy ich brak, wspominamy o nich, i trochę to trwa zanim rozpłyną się na zawsze i zamieszkają na stałe tylko w encyklopediach i słownikach. Inne odchodzą w zapomnienie w szybko i
-
Peter Sloterdijk, filozof i eseista, z wyjątkowo trafną oceną dziejszej prasy, która zajmuje się już jedynie rozpowszechnianiem fałszu: Dziennikarstwo dołączyło do cynicznego gremia wszelkiej maści specjalistów od „public relations”, biur reklamowych, sztabów wyborczych rozmaitych partii, komercyjnych sieci telewizji satelitarnej, prywatnych pośredników pracy czy tzw. studiów produkujących pornograficzne obrazki na użytek magazynów dla podekscytowanych samców. Cynizm
-
Żyjąc nieustannie dokonujemy wyborów. Absolutna większość z tych wyborów jest ułomna i nieudana, chybiona i przypadkowa, a mimo tego żyjemy, żyjemy i niekiedy skłonni jesteśmy uznać, że mieliśmy bardzo dobre i udane życie. Jak to jest możliwe? Zero przez zero powinno dać zero. Życie jednak najwyraźniej nie rządzi się regułami matematyki, suma nie musi być
-
Perfidną stroną głupoty jest to, że tak trudno odróżnić ją od naiwności. I tu czyha na nas pułapka, bowiem – nie wiedzieć czemu – naiwność znacznie łatwiej zyskuje nasze wybaczenie, łatwiej ją rozgrzeszamy. Mam wrażenie, że głupota już o tym wie i bezczelnie wykorzystuje tę słabość.
-
Nie przepadam za twórczością Charlesa Bukowskiego. Zbyt wiele w niej chaosu, pijackiej czkawki i alkoholowej filozofii, zbyt wiele bezsensu i nijakości, zbyt mało szacunku dla samego siebie i jeszcze mniej dla innych, ale za jeden wiersz, wiersz o tytule „bądź grzeczny”, jestem w stanie rozgrzeszyć go z wielu jego literackich bredni. zawsze jesteśmy proszenio
-
Plutarch pisze, że Grecy nazywają wytrysk nasienia apusia, zbliżenie synusia, a syna zwą hyios od słów woda (hydor) i deszcz (hysai). Woda, deszcz. W języku chińskim znak 云雨, chmury i deszcz, „radości deszczu i chmur” jest poetyckim określeniem aktu seksualnego. Interesująca zbieżność.
-
Lubimy naturę? Nie, nie lubimy natury, prawdziwej, nieujarzmionej natury nie lubimy. Jest bezwzględna, okrutna, drapieżna, brudna i niebezpieczna, przeraża nas. Lubimy jedynie ten rodzaj natury, uładzonej i pokornej, która łatwo da się wykorzystać jako wdzięczne tło do naszych osobistych dramatów. Lubimy więc naturę w sposób sentymentalny, co oznacza, że to, co zwykliśmy nazywać „potrzebą obcowania
-
Posąg Zeusa z Olimpii pod koniec IV wieku po Chrystusie stał się łupem wojennym i został przeniesiony do pałacu w Stambule, czytam w pracy Judith Swaddling „Starożytne igrzyska olimpijskie” i nie wiem, czy jest to swawola autorki tej pracy czy samowola tłumacza. Brzmi to w każdym razie niczym spora sensacja historyczna, bowiem w IV wieku
-
Trwa Konkurs Chopinowski, a raczej dobiega końca, bo właśnie dzisiaj zakończyły się przesłuchania finałowe. W prasie spekulacje o ewentualnym zwycięzcy i ogromnej nagrodzie, jaka na niego czeka. Laureat tegorocznego Konkursu Chopinowskiego otrzyma bowiem złoty medal i nagrodę w wysokości 60 tys. euro. Ogromna nagroda? – Cristiano Ronaldo zarabia w jeden dzień tyle, ile przeciętny Europejczyk
-
Ernst Jünger, niemiecki pisarz, zdeklarowany nacjonalista. Po wybuchu II wojny światowej jako oficer Wermachtu został skierowany do stolicy okupowanej Francji, gdzie podobno zajmował się cenzurą listów, stanowisko z wszech miar odpowiednie dla pisarza. Mimo iż był hitlerowskim oficerem nie przeszkadzało mu to w utrzymywaniu rozlicznych i serdecznych kontaktów z francuskimi intelektualistami, o czym nie bez pewnej