Druga pieśń „Iliady” zawiera ciekawą statystykę załóg i okrętów, które przybyły pod Troję: Beoci – 50 okrętów, po 120 ludzi w każdym, Fokeje – 40, Ajas i Lokry – 40, Eubea – 40, Ateny – 50, Salamina – 12, Argos, Tyrynt, Hermiona, Asina, Ejona, Trojzena, Epidaur – 80, Mykeny, Kleona, Arajtyra, Orneje, Sykion, Hiperezja, Gonoessa, Sykion – 100, Sparta, Faris, Messa, Augeje, Bryzeidy, Amykle, Helos, Laas, Ojtyl – 60, Pylos, Arena, Tryos, Ajpa, Kyperejs, Amfigeneja – 90, Tegea, Arkadia, Feneos, Mantineja, Orchomeos, Ripa, Stratia, Enispa – 60, Buprazjon, Hyrmina, Mersinos, Olenia, Alejzjon – 40, Epeje, Dulichion oraz Echina – 40, Kefalonia – 12, Etolowie – 40, Kreteńczycy – 80, Rodos – 9, Syme – 3, Nisyros, Krapatos, Kasos, Kos, Eurypyla, Kalydna – 30, Pelazgowie – 50, Fylaka, Pyras – 40, Fery, Bojba, Glafyry – 11, Metona, Taumakia, Olizona, Meliboja – 7, Trikka, Itoma, Ojchalia, Asklepios -30, Ormenion, Titanos, Hypereja, Asterion – 40, Argissa, Gyrton, Olooson, Elona, Orta – 40, Kyf, Ajnionczycy, Perajbowie – 22 i Magnetowie – 40.
Łącznie jest to 1145 okrętów. Niektóre załogi były liczniejsze, inne mniej, ale gdyby przyjąć, że na każdym znajdowało się przeciętnie 50 wioślarzy, to otrzymujemy cyfrę przekraczającą 5o tysięcy. Nie dziwi mnie, że już Tukidydes, nie tylko historyk, ale i wybitny strateg, podważał wiarygodność Homera, odsyłając go do krainy wspaniałych, co prawda, ale baśni. Pewnie i on zadał sobie proste, logistyczne pytanie: kto i jakim cudem mógł wyżywić 50 tysięcy ludzi przez całe 10 lat trwania wojny?