Porfir. Zafascynował mnie ten kamień, gdy przeczytałem gdzieś dawno temu, że jedyna w starożytnym świecie kopalnia tego surowca należała podobno do Kleopatry Wielkiej. Porfir. Purpurowy kamień pokryty delikatnymi białymi kryształkami. Zarezerwowany wyłącznie dla cesarzy i władców. Tajemniczy, egzotyczny, imperialny. Pliniusz Starszy zapewniał chełpliwie, że do odkrycia tego kamienia doszło w 18 roku n.e. a odkrywcą był Caius Cominius Leugas, rzymski legionista. Obecnie wiemy już, że mylił się albo kłamał. Odkrycia dokonano wcześniej. Zasoby porfiru znajdowały się na Pustyni Wschodniej, prawie na szczycie 1600 metrowej góry, nazywanej przez Rzymian Górą Porfirową,a przez Arabów Zadymioną Górą, Gebel Dokham, blisko dzisiejszej Hurghady. Masowe wydobywanie porfiru z tego miejsca zaczęło się jednak dopiero za panowania cesarza Klaudiusza, bijąc rekordy w okresie od rządów Trajana po panowanie Dioklecjana. Ten okres był złotym wiekiem porfiru. Używano go tylko i wyłącznie do dekoracji budynków użyteczności publicznej i pałaców cesarskich. Najbardziej reprezentacyjne części cesarskich pałaców Dioklecjana i Konstantyna pokrywał porfir, a także w salach przyjęć porfirem zaznaczone były koła – miejsce, gdzie ambasadorowie padali na kolana przed cesarzem. Porfir jako symboliczny kamień towarzyszył władcom także w ich ostatniej drodze: prochy Nerona przechowywano w porfirowej urnie, cesarz Hadrian zlecił wykonanie swego olbrzymiego sarkofagu również z porfiru, cesarz Septymiusz Sewer, chcąc być pewnym cesarskiego pogrzebu, na wypadek śmierci podczas bitwy, zabrał swą porfirową urnę do Brytanii. Przydała się. Tam też zmarł. Choć nie na polu bitwy, lecz na podagrę. Najbardziej znane „porfirowe” dzieła to wnętrze Panteonu, słynna kolumna Konstantyna w Konstantynopolu, niegdyś 50 metrowa, istniejąca do dziś, porfirowe partie Hagia Sofia, Porfirowa Komnata, wyłożona nim od podłogi aż po sufit w Wielkim Pałacu w Konstantynopolu, kolumny świątyni w Syryjskim Heliopolis (obecnie Baalbek).
Ostatni raz wydobywano Cesarski Porfir około 330 roku n.e. Później kamieniołomy zostały opuszczone ze względu na trudności z dostępem do nich oraz transportowaniem wydobytego już porfiru. Po roku 600 n.e. Bizancjum utraciło kontrolę nad Egiptem na rzecz rosnącego w siłę islamu. Od tego momentu kamień ten stał się surowcem jeszcze bardziej cennym i poszukiwanym. W setki lat później Napoleon Bonaparte zamarzył sobie porfirowy grobowiec, chcąc w ten sposób podkreślić, że jest prawym potomkiem rzymskich cesarzy. W czasie jego ekspedycji do Egiptu usilnie i daremnie poszukiwano Porfirowej Góry. Dawny kamieniołom na Porfirowej Górze odkrył ponownie Sir John Wilkinson, prezydent Royal Geographic Society. Miało to miejsce w roku 1823, dwa lata po śmierci Napoleona.