Cold War, Pawła Pawlikowskiego. Dobry, dobrze zagrany film z absolutnie mylącym i nieadekwatnym tytułem. Wbrew pozorom nie jest to wcale opowieść o mrocznych czasach zimnej wojny. Ta historia mogła wydarzyć się pod każdym niebem, w każdym ustroju i w każdym czasie. Jest to opowieść o namiętności, o opętaniu, o pięknej, ale i strasznej sile uczuć. Cold War, zimna wojna, tło jest tu całkowicie bez znaczenia. Równie dobrze mógłby to być okres międzywojenny lub Aleksandria Kleopatry i Antoniusza.